Link do zewnętrznego obrazka
Prezent? Pokazywanie jej... no... miałoby być prezentem? Czegoś tu chyba nie rozumiem. Może faktycznie nie wie do końca o co prosi. Spojrzała na mnie jakoś dziwnie.
- Czy... To o co proszę, jest w jakiś sposób złe? - spytała, po czym odwróciła wzrok i się zaczerwieniła.
Gapiłem się w podłogę, nie mając bladego pojęcia co mam jej teraz powiedzieć.
- Wiesz... - bąknąłem - To jest tak, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie pewną częścią ciała
- Zaczerwieniłem się. Niewątpliwie nie był to najlepszy temat do rozmowy, ale dzięki Andrew'owi nie miałem raczej wyboru... Odwróciłem się, żeby nie zobaczyła, że się rumienię.
- To są raczej miejsca wstydliwe i na ogół ludzie się z nimi jakoś szczególnie nie obnoszą.
- niezręcznie, a nawet bardzo... Mogłaby zmienić temat. Proszę, niech zmieni temat...
-Jeśli nie chcesz tego pokazać, ani o tym mówić, nie rób tego. Nie stój tak, denerwujesz mnie... A musimy zdecydować gdzie będziemy spać.
- Odpuściła, całe szczęście. Raczej nie uśmiechało mi się prowadzenie z nią lekcji anatomii...
Poczekałem chwilę, aż kolor zejdzie z mojej twarzy, po czym odwróciłem się i usiadłem obok niej na łóżku. Oparła głowę na moim ramieniu.
Spanie! Przez to wszystko zupełnie o tym zapomniałem!
- Wiesz, zbyt wiele opcji to my nie mamy... Łóżko jest jedno, pozostała dwójka może spać na podłodze. Mogę iść na dół wziąć koce i jakoś będzie. Myślałem, żebyś może ty spała na łóżku, nie wiem tylko czy Andrew nie będzie miał nic przeciwko. W końcu to on wynajął pokój. Poza tym jest księciem. - spojrzałem na nią. Wyglądała na zmęczoną. Objąłem ją ramieniem.
- Mi nie przeszkadza spanie na ziemi. Po za tym, chyba możemy wynająć sobie pokój? - Uroczo. To czeka mnie pogadanka z łysym...
- Możemy jeśli tego chcesz... - Nie chciałem jej tu samej zostawiać, ale i nie mogłem prosić by poszła ze mną na dół, przez wzgląd na jej chorą kostkę. Przytuliłem ją mocno. Odwzajemniła uścisk. To było bardzo przyjemne, ale niestety nie mogło trwać wiecznie. Odkleiłem się od niej, po czym wstałem i poszedłem szybko na dół.
Jak można się było tego spodziewać, łysy wciąż stał za barem i łypał na mnie tym swoim chciwym okiem. - Chciałbym wynająć dwuosobowy pokój - - powiedziałem stanowczym głosem.
O dziwo nie stawiał większych oporów i prawie od razu wydał mi klucze. Musiałem groźnie wyglądać. Ale w sumie jak inaczej mógłby wyglądać zakapturzony mężczyzna z podpuchniętymi od niewyspania oczami?
Popędziłem jak strzała z powrotem na górę. Całe szczęście nasz pokój był tuż obok pokoju Andrew'a. Wszedłem tam, gdzie czekała na mnie Roszpunka.
-Udało mi się załatwić pokój tuż obok. Czekamy na Andrewa, czy zostawimy mu wiadomość?
- Zostawmy mu wiadomość. Prawdę mówiąc, jestem trochę zmęczona tą jazdą. - Uśmiechnąłem się. Prawdę mówiąc właśnie to chciałem usłyszeć. Szybko wyciągnąłem papier z małej torby którą zawsze noszę przy sobie i napisałem na niej szybko informację, że będziemy z Roszpunką w pokoju obok. Kartkę położyłem na poduszce, w miejscu, w którym nie mógł nie zauważyć. Wziąłem dziewczynę na ręce i delikatnie obejmując, przekroczyłem próg sąsiedniego pokoju. - hmm... Jedno łóżko...
Moje myśli niestety wylazły przez moje usta.
Ostatnio zmieniony przez Ojsa (23-07-2015 o 15h37)