Link do zewnętrznego obrazka
Kathe wyszła na korytarz i przywołała windę.
- Nie martw się mamo, wrócę niedługo. Cześć! - zawołałem jeszcze, po czym zamknąłem drzwi i dołączyłem do dziewczyny. Uśmiechnąłem się lekko, wchodząc do windy, która wygrywała powitalną melodyjkę. Nacisnąłem "0". Winda ruszyła z delikatnym szarpnięciem. Oparłem się o ścianę.
- Dokąd pójdziemy? - spytałem, starając się nie zwracać uwagi na to, że jesteśmy zamknięci dopóki nie zjedziemy na parter. Jeżdżenie w takim ciasnym pudełku gdy się ma klaustrofobię nie jest zbyt przyjemne.


