Ban, bo cóż, ja nie muszę się zastanawiać, wielokrotnie ludzie spoza towarzystwa mnie pytali o konkretną osobę używając "łatki". Paczka jest taka sama od wielu lat i wiele różnych opinii słyszałam, też o sobie. Głównie, że po jednym spojrzeniu ocenili mnie na typową mean girl, a potem w dłuższej rozmowie ze mną mi się do tego przyznawali, bo było im głupio i przepraszali. Wiem, jak widzą mnie ludzie i nie mam zamiaru udawać, że tego nie zauważam. Szczególnie z moimi ciągotami do psychologii. Ale nie pozwalam im iść świat z przekonaniem, że słusznie oceniają. Chcą mnie oceniać? Okej, ale niech ze mną najpierw porozmawiają. Niech mnie poznają. Wtedy mogą sobie myśleć, co chcą, ale jeśli mam świadomość, co mi przypisują, kiedy na mnie patrzą, nie mam zamiaru przyjąć tego na klatę, olać i zostawić ją z tą spaczoną przez społeczeństwo wizją. Wolę podejść i pokazać, kim jestem. Nie spodobamy się sobie? Okej, ale przynajmniej nie będę sklasyfikowana po jednym spojrzeniu jako "bitch, z którą się na pewno nie polubimy". Kurczę, to, że się nie uśmiecham na wejściu do pokoju, nie oznacza, że hejtuję wszystkich, którzy w nim są X"D
Nie-dziękuję :> Jest on połową oceny, przydałoby się, żeby był spoko x"D
Tak w ogóle to ja często zapominam spytać ludzi o imię, bo wdaję się w jakąś dyskusję i potem mi głupio wrócić do podstawowych informacji X"D
Ostatnio zmieniony przez eufrozyma (19-04-2017 o 01h06)