Julie Violin
Blondyn wrócił z ciastem i położył je przed wampirzycą. W tym samym czasie ponownie przyszedł sms, więc Julie zerknęła w telefon. Zaczęła się śmiać, więc i blondyn zajrzał jej przez ramię.
~Sku*&^%$#
Warknął pod nosem i usiadł na krześle obok.
''Też pozdrawia. Tak spotkamy. Po pracy. Dam ci znać gdzie jestem. No chyba, że sam będziesz wiedział.''
Wysłała.
Zaczęła powoli jeść ciasto, a z zaplecza wróciła Onika, która poszła obsłużyć nowo przybyłych do środka klientów.
~E obijasz się coś.
Mruknęła w stronę blondyna bawiąc się wisienką z ciasta.
~Po prostu jestem niedysponowany. Jak twój kochaś?
~Bardzo dobrze. Pozdrawia cię.
Odpowiedziała kiwając głową.
~Taaa. Wiem. Ja go nie.
Coś się chyba oni nie polubili. Może gdyby akcja wczoraj została inaczej rozegrana to Mike i Chris może i by się polubili, ale po tym co się stało Julie w to wątpiła. Zwłaszcza, że wampir siedział z wybitymi kłami, a Mike'owi nic większego nie ma. No chyba, że podczas bójki walnął się w łep i wymyślił sobie tą całą operację. No bo Julie na to innego wytłumaczenia nie miała. Może trochę jeszcze i mu przejdzie.
~E lala zamyśliłaś się.
Chris szturchnął Julie łokciem, a ta z politowaniem spojrzała na niego. Normalnie jak za starych dobrych czasów.
Dołączyła do nich Onika.
~Chris, ci panowie z ostatniego stolika do ciebie. Mówili, że są w sprawie kłów i mogą pomóc.
Szepnęła do niego i wskazała stolik. Blondyn kiwnął głową i zeskoczył z krzesła. Podreptał do dwóch mężczyzn z ostatniego stolika i zaczął z nimi rozmawiać.
~Kto to jest?
~Nie wiem. Powiedzieli, że w sprawie kłów, ale Chris wygląda jakby ich znał...
Obie przypatrywały się tamtemu stolikowi. Wtedy Julie poczuła jedno.
~Syren. Ten w koszuli to syren.
Czuć było od niego coś podobnego jak od Ginger. Spojrzenia jej i mężczyzny się spotkały, a Julie poczuła nagły ból głowy. Chwyciła się za głowę i syknęła cicho. Wręcz czuła jak tamten przeszywał całe jej ciało, cały umysł. Było to dziwne uczucie i bolesne. Gdy robił to Mike prawie tego nie czuła, to samo przy Ginger ale teraz wszystko odczuwała bardzo mocno. Po chwili ten wyszedł z jej umysłu, co ponownie ja zabolało. Onika podała jej wodę, a Julie odetchnęła z ulgą. Mężczyzna kontynuował rozmowę z Chrisem jednak cały czas z uśmiechem patrzył się na wampirzycę.