Mike Fox
Uśmiechnąłem się jak podpisywała papier. O jeden problem mniej. Teraz przynajmniej nikt mnie nie bedzie dźgał albo poniżał. Włożyłem papier do teczki, a teczkę do torby. Jutro dam Joe'mu papiery i bedzie lepiej.
- Nie za twoimi plecami. Gdyby było za twoimi plecami to byś nie miała nic do gadania tylko Joe by ci rano powiedział, że ktoś inny będzie się tobą opiekował. Byliśmy kulturalni i daliśmy ci wybór. Gdybyś nie podpisała tego papieru dostałabyś inny papier z podpisem Joe'go i mojego. - powiedziałem i wyciągnąłem z innej teczki inny dokument. Było to wypowiedzenie współpracy w trybie natychmiastowym. Z tym z Joe'm się zgadzaliśmy. Jeśli Julie się nie zgodzi na zmianę lub bedzie marudzić zwolnimy ją. Koniec i kropka.
Kiedy dziewczyna przeczytała dokument przechwyciłem go i włożyłem spowrotem do teczki. Jeszcze się moze przydać.
Wstałem od stołu i podszedłem do niej.
- Miło było, ale na ciebie już czas.

