Strona główna

Forum - Missfashion.pl, gra o modzie dla dziewczyn!

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5

#76 14-03-2015 o 23h53

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443

Anastasia McConn

Podążałam za liskiem do budynku. Oczywiście bardziej zdziwiona być już nie mogę.
~Nie jestem zdziwiona, po prostu żyję na uboczu i tak wiele osób w jednym miejscu wprawia mnie w zakłopotanie.
Oczywiście to co powiedziałam mijało się trochę z prawdą, jednak po tonie mojego głosu nie dało się tego wyczuć. Mówiłam spokojnie, w takich momentach trzeba zachować spokój. Przy wejściu złożyłam parasolkę, która przed deszczem i tak mnie niezbyt ochroniła.
Starałam się nie okazywać emocji jakie mi towarzyszą właśnie w tej chwili. Zdziwienie, ciekawość i jednocześnie zagubienie w tej całej sytuacji.
Dziwi mnie to, że gadający lis tak jakby prowadzi mnie przez to wszystko. Zupełnie jakby miał być jakąś tarczą czy czymś w tym stylu, tak jakby miał mnie chronić przed złem tego świata. Głos owego lisa działał kojąco, był tak miły i melodyjny, że od razu się uspokoiłam. Nie wiem, może to tylko złudzenie. Jednak ten gadający lis przyciąga uwagę.


Hide

Wiaterek zaatakował mnie. Patrzyłem na dziewczynę z zdziwieniem. Na co ona sobie pozwala? W dodatku zarumieniła się, kobiety.
~Onieśmielam cię.
Stwierdziłem z uśmiechem. Zabawny wiaterek, jej wywody na temat tego, że wszyscy jesteśmy równi rozbawiły mnie.
~Słuchaj wiaterku, jak dla mnie na razie jesteś nikim. Jakimś tam bóstwem, mniej lub bardziej ważnym. Na razie jednak dla mnie nic nie znaczysz, więc nie widzę potrzeby w tym abym cię słuchał.
Ująłem ją za podbródek.
~Rozumiesz wiaterku?
Wręcz wbiłem się wzrokiem w jej oczy. Niech nie zapomina z kim ma do czynienia. Wiaterek a susza, to jest duża rozbieżność jeśli chodzi o pozycję. Jak dla mnie to ja mam wyższą.

Ostatnio zmieniony przez Sszyszka (15-03-2015 o 00h01)


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#77 15-03-2015 o 18h57

Miss'wtajemniczona
Asuu
"Nie księżniczko, nie oddam ci mojego Fiata"
Miejsce: Karpacz (Jelenia Góra)
Wiadomości: 2 247

Shizue Mura

Czy on właśnie uważa, że mnie onieśmiela? Chyba nie miał zbytniego kontaktu z płcią przeciwną. Do tego uważa się za lepszego co szczerze mnie irytuje, a rzadko daję się wyprowadzić z równowagi. W końcu gdyby tak było to Japonia nie byłaby krajem tsunami tylko trąb powietrznych. Już otwierałam usta by powiedzieć mu co myślę, kiedy poczułam jak chwyta mnie za podbródek. Wiecie jak to jest kiedy macie ochotę kogoś ugryźć niczym pies? Bo właśnie ja tak mam, chcę wręcz odgryźć mu tą rękę, którą sobie na zbyt wiele pozwolił. Ale opanuj się dziewczyno, w końcu jesteś bardzo pokojowym bogiem i taki wyczyn jeszcze bardziej uraduje twoich przeciwników. Więc zamieniając się w cholerną oazę spokoju, spojrzałam w jego oczy bez większego gniewu, który trawi mnie od zewnątrz. Ręką odsunęłam jego dłoń i uśmiechnęłam się.
- I mówi to youkai, który ponoć przyszedł z pierwszym suchym wiatrem. A by było mało swe słowa kierujesz do jednego z nielicznych bóstw, które były przed istnieniem świata. Czy to nie jest zabawne?
Wiatr jest bardzo plastyczny, więc i ja także. Bardzo szybko zmieniam nastroje dlatego znowu byłam wesoła i spokojna. Jeśli chce ze mną zadzierać to przekona się, że nie da się panować nad takim żywiołem jakim jestem.
- Więc panie oschły, jeśli nie chcesz by przypadkiem nie przywiało deszczowych chmur okazuj chodź minimum szacunku. Ja Ci nie grożę, ale grzecznie proszę o jakieś oznaki wychowania. Bo stawiam, że między innymi dlatego tutaj jesteś.
Mówiąc to podeszłam tak blisko jak się dało i gdyby nie fakt, że muszę zadzierać głowę to byłoby idealnie. Ale pech chciał, że blondyn jest wyższy niż ja i to trochę.


Zapraszam na mojego bloga *Klik*
//photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54052.jpg  //photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54053.jpg

Offline

#78 15-03-2015 o 19h23

Miss'OK
MaMiMuMeMo
Bez opisu, bez tragedii..
Miejsce: Tam gdzie przezydentem jest Czekolada
Wiadomości: 1 604

Yuki Onna


http://i60.tinypic.com/a9o01j.jpg

Offline

#79 16-03-2015 o 21h22

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443


Hide

Ale wiaterek się rozgadał i jeszcze odtrącił moją rękę. Nie dałem się i ponownie złapałem ją za podbródek. Zniżyłem się ''do jej poziomu'' i głęboko spojrzałem w oczy.
~Przeznaczenie? Słodziutki jesteś wiaterku jak się denerwujesz.
Powiedziałem sarkastycznie i puściłem wiaterek. Z tym zabawnym stworzonkiem przyjdzie mi mieszkać.
~Zapamiętaj jednak kochana, że ja mogę panować nas życiem. Ty jesteś zaledwie wiaterkiem.
Nie chciałem wdawać się z nią w kłótnie.
~A teraz może udamy się do środka panienko?
Miałem dość tego deszczu. Wkurzał mnie do takiego stopnia, że gdyby nie to, że rada kazała mi tu być to już dawno bym się stąd wyniósł.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#80 16-03-2015 o 21h55

Miss'na całego
Loliq
*~* Steady damage, cross the line. What's become clearly defined. *~*
Miejsce: tak
Wiadomości: 278

//photo.missfashion.pl/pl/1/46/moy/36717.jpg

Po pewnej chwili fioletowowłosa dziewczyna, przedstawiła się, a Rei uśmiechnął się lekko. Jednak jego kolor oczu nadal pozostał pomarańczowy, w końcu cały czas był zaciekawiony jej osobą.
- Jestem ciekawy jakiego rodzaju youkai jesteś. - Odparł trochę bezmyślnie, ale również obdarował ją głupiutkim uśmiechem. Po czym skierował swój wzrok na niebo, które nadal było zachmurzone i tym razem spadał deszcz wraz z śniegiem. Skierował wzrok na Uryuu i ponownie zaczął się jej przypatrywać.
- Może masz ochotę wejść do środka? - Spytał się, tak jakby dając jej propozycję. W końcu, nie miał ochoty dłużej stać na tym dworze, również nie wypadałoby zostawiać nowo zapoznanej osoby.


//photo.missfashion.pl/pl/1/47/moy/37161.jpg

Przeglądał przeróżne papiery, aż w końcu odezwała się do niego brunetka. Pomyślał czy potrzebuje jakiejkolwiek pomocy, po czym pomachał przecząco głową, uważnie przypatrując się owej kobiecie. Obdarował ją lekkim, nieśmiałym uśmieszkiem, po czym odłożył papiery i odkręcił się w jej stronę.
- Ja jestem Gilbert. - Również się przedstawił. Parę razy widział ją na korytarzu, jednak nie było okazji na porozmawianie. - Miło Cię poznać, Nako. - Odparł, po czym odwrócił od niej wzrok i ponownie spojrzał na papiery. Westchnął bardzo cicho i zaczął ponownie je przeglądać.

Offline

#81 16-03-2015 o 22h43

Miss'wtajemniczona
Oliwkaa
Czuje moc~
Miejsce: Pomocnik Moderatora
Wiadomości: 1 797

Link do zewnętrznego obrazka

Gdy moje ciało się zregenerowało, otrzepałam niebieski sukienko-płaszcz. Mimo niechęci ruszyłam na około szkoły do jej wejścia, byłam może kilka metrów od niego, gdy usłyszałam rozmowę jakiś dwóch nieznanych mi youkai (całkiem wymyślonych przezemnie).
-Ej, mam nadzieje że przestanie padać, jest tak depresyjnie.-stwierdziła ta wyższa w warkoczu. Niższa jej przytaknęła gorliwie.
-Masz racje, deszcz jest strasznie depresyjny. Dlaczego nie ma słońca? Jeśli Ame-onna chodzi tutaj, to będzie załamanie.-prychnęła opryskliwie. Upuściłam na ziemię moją kwiecistą parasolkę. Patrzyłam na nich pustym wzrokiem, nie zważając na to co mnie otacza. W głowie już widziałam pełno drwin na około mnie z czasów gdy byłam młodsza. Nikt go nie lubi, dla nich jest depresyjny. Mimo że przez wody większość by nie przeżyła a syreny nie miałby morza. Zacisnęłam mocniej dłonie padając na kolana, od razu kilka osób, łącznie z tymi dwoma dziewczynami na mnie spojrzało. Zacisnęłam oczy ze łzami, zaraz z wściekłością się podnosząc. Spojrzałam tylko na te dwie, prostując przed siebie ręce, a olbrzymi strumień wody, który pewnie uderzył w kilka innych osób w tych chyba boga suszy, uderzył w dwie niecierpiące deszczu youkai.
-Tak! Akemi jest Ame-onną! Jednak dyrektor przyjął Akemi taką jaka jest! Nikt nigdy nie docenia deszczu Akemi! Dopiero gdy naprawdę jest potrzebny ludzie o niego błagają! A wcześniej był przekleństem! Dla Akemi jest częścią życia! Nie ważne co Akemi zrobi i tak deszcz przy niej będzie!-wrzasnęłam, ciągle celując w nie ze łzami w oczach, wrzątkiem.





___
Za pozwoleniem Sszyszki B)

Offline

#82 16-03-2015 o 22h59

Miss'wtajemniczona
Asuu
"Nie księżniczko, nie oddam ci mojego Fiata"
Miejsce: Karpacz (Jelenia Góra)
Wiadomości: 2 247

Shizue Mura

No patrzcie! Ja tu się wyswobadzam i produkuję się w sumie by coś mu przemówić do rozsądku, a ten znowu mnie chwyta za brodę i jeszcze mówi, że jestem słodka. Czy to nie jest przypadkiem przegięcie? Miałam ochotę zdmuchnąć go na drugi koniec dziedzina, ale wiem, że takie rozwiązanie nic nie przyniesie. W końcu i tak spotkam się z nim w pokoju, a wtedy będzie gorzej. Gdy stwierdził, że jestem zaledwie "wiaterkiem" nadymałam policzki powstrzymując się by mu nie pokazać jak bardzo niebezpieczny jest mój żywioł oraz ile od niego zależy. Ale przecież pierwszego dnia nie można tracić kontroli. Ciągle z nadymanymi policzkami jak małe dziecko patrzyłam na niego.
- To nie ja narzekam na wszystko, więc jeśli pan nie będzie lamentować i wewnątrz to z miłą chęcią.
Nie, ja wcale nie jestem urażona. W końcu mogę mówić tak wyrafinowanym językiem, chociaż zazwyczaj nie zwracam uwagi na słowa. A jak o słowach mowa to wcześniejszy bożek deszczu coś zaczął krzyczeć i nim zorientowałam się poczułam na skórze wodę i to nie zimną. Przez myśl przeszło mi co teraz myśli Pan Oschły, ale szybko sobie zdałam sprawę, że wrzątek mimo wszystko jest niebezpieczny.
- Przestań! - krzyknęłam poddenerwowana.
Czy w tej szkole nie ma nikogo normalnego. Jako, że jestem z natury miła nie mogłam patrzeć na cierpienie poszkodowanych. Machnęłam ręką i nieznane youkai od wody oddzielał wirujący podmuch wiatru. Teraz stanowczo nie przeproszę deszczowej dziewczyny za zachowanie Pana Oschłego! Nie po tym co zrobiła. Spojrzałam na nią jedynie zdenerwowana i chwytając Hide za ramie, zaciągnęłam do budynku nie zważając na nic.

- Co za karygodny brak wychowania! Totalnie każdy chyba na niego tutaj cierpi.
Powiedziałam bardziej do siebie niż do boga suszy. W końcu się zatrzymałam i puściłam jego ramię. Jeśli nie chcę wywołać trąby powietrznej to lepiej bym się uspokoiła.


Zapraszam na mojego bloga *Klik*
//photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54052.jpg  //photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54053.jpg

Offline

#83 17-03-2015 o 00h00

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka
Przyjaciółka wzięła mnie na ręce, zaniosła do budynku i posadziła na parapecie. Przedstawiła siebie i mnie, a gdy anioł się przedstawił pomyślałem, że niezbyt ma ochotę na rozmowę.
- Chcesz z nami pogadać, czy zostać sam?- zapytałem z zaciekawieniem. Jeśli się nie zgodzi, to trudno. Będzie inna okazja do pogadania.
Spojrzałem przez okno i zobaczyłem dziewczynę, która się o coś wkurzyła i zaczęła lać wrzątkiem.
- Ej, patrzcie! Chyba jej trochę odbiło... Pójdę tam- powiedziałem do stojących obok mnie youkai i wyszedłem z budynku (cudem).
Przyglądałem się tej całej sytuacji i nagle oparzyłem się tym wrzątkiem.
- MEOW!!! - krzyknąłem z bólu.
Inne osoby też dostały... Zacząłem rosnąć i rosnąć. Stanąłem na tylnych łapach, a gdy osiągnąłem wzrost 3 metrów przyszła jakaś dziewczyna z chłopakiem i zatrzymała jakoś tą dziewczynę. Po chwili wyszła z tym blondynem, a ja nadal wściekły pochyliłem się nad nią i powiedziałem
- Przesadziłaś, Ame-onna. Jeszcze tego pożałujesz!- wyszczerzyłem kły i powoli wracałem do normalnego wzrostu. Wróciłem do budynku i wskoczyłem na ten sam parapet, na którym siedziałem przed tą całą akcją. To będzie dłuuugi dzień...

Link do zewnętrznego obrazka
Słuchałam dubstep'ów, gdy nagle usłyszałam krzyk. Krzyk dziewczyny. Rzuciłam wszystko na łóżko i pobiegłam na dziedziniec. Była tam chyba Ame-onna i jakieś inne youkai. Z tego co usłyszałam, to ta Ame-onna ma na imię Akemi. Po chwili zaczęła lać wrzątkiem! Stałam w takim miejscu, że dostałam w głowę. Miałam całe mokre włosy i twarz. Rękawem bluzy się wytarłam. Byłam wściekła, końcówki moich włosów świeciły na czerwono.
Znowu dostałam wodą! Tym razem połowa moich włosów świeciła się na czerwono. Na szczęście nadal padał normalny, zimny deszcz, a do tego jeszcze śnieg, bo nie wiem jak bym zniosła ten ból spowodowany oparzeniem. Jakiś youkai od wiatru zatrzymał tą dziewczynę, po czym wszedł do budynku z jakimś chłopakiem. Miałam zamiar powiedzieć co o tym myślę, ale nagle przyszedł jakiś kot z dwoma ogonami, który urósł do 3 metrów! Ten widok był przerażający. Owy kot coś nagadał Ame-onnie i wrócił do budynku już jako 15 centymetrowy kotek. Spojrzałam na sprawczynię całego zamieszania, podeszłam do niej i powiedziałam spokojnie
- Chodź ze mną, dobrze? Chciałam z tobą porozmawiać.- uśmiechnęłam się do niej lekko i wyciągnęłam rękę. Cała złość ze mnie opadła. Na szczęście...

Ostatnio zmieniony przez Jula97 (17-03-2015 o 07h43)

Offline

#84 17-03-2015 o 10h53

Miss'OK
MaMiMuMeMo
Bez opisu, bez tragedii..
Miejsce: Tam gdzie przezydentem jest Czekolada
Wiadomości: 1 604

Yuki Onna



W końcu coś tu się zaczyna dziać, to ja dam swoje kochane "pudełeczko" z tekstem xD


http://i60.tinypic.com/a9o01j.jpg

Offline

#85 17-03-2015 o 11h59

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443


Hide

Już miałem z wiaterkiem iść do budynku. Zostałem jednak olany, dosłownie. Ta sama dziewczyna co wcześniej. Tym razem zamiast deszczem oberwałem wrzątkiem.
Zacisnąłem zęby i wręcz płonąłem z złości. Pstryknąłem palcami i zarówno ja jak i wiaterek byliśmy suszy (nie wiedziałam jak ująć to słowo, mam nadzieję, że zrobiłam to dobrze).
Już miałem podejść i wygarnąć jej wszystko co o tym sądzę, gdy wiaterek zaciągnął mnie do budynku. Przebrzydła dziewczyna, niech ja ją tylko dorwę. Z wielką chęcią bym tam teraz poszedł. W dodatku za to mógłbym wylecieć z tej szkoły, dwie pieczenie na jednym ogniu.
Niech tylko do mnie podejdzie, to pokażę jej co to znaczy susza.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#86 18-03-2015 o 14h35

Miss'Sensei
Arwen
...
Wiadomości: 802

Akira

A jednak weszła za nim.. Akira westchnął bezgłośnie i spojrzał na nią z lekkim uśmiechem. Szczerze powiedziawszy zadziwiała go tym jak trzymała fason swoim zachowaniem i wypowiedzią. Może nie miał co do niej racji..? W prawdzie powinien ufać swoim instynktom, jednakże nie był też nieomylny jak dziewięcio-ogoniaste kitsune. Jeśli więc jego intuicja nie kłamie, to Ana z pewnością była najodważniejszym lub najgłupszym człowiekiem jakiego przyszło Akirze poznać.
Chłopak, słysząc odgłosy dochodzące z zewnątrz, postawił uszy. Spojrzał przez ramię na frontowe drzwi strzygąc uchem. Doszły do niego piski i wykrzykiwane przez inne youkai niezbyt przychylne słowa. Nie minęła chwila, a kitsune spuścił głowę ciężko wzdychając. Czy nie o takich niebezpieczeństwach mówił wcześniej..? Zdecydowanie tak. Spojrzał jakby z troską na towarzyszącą mu blondynkę i zrobił krok w jej stronę, przepuszczając przy tym dwójkę rozzłoszczonych bóstw, które właśnie weszły. Naprawdę może być dla niej tutaj groźnie, tym bardziej, jeśli nie jest youkai.
- Może odprowadzę cię do twojego pokoju? -zaproponował, niemrawo się uśmiechając. Mimo wszystko nadal próbował dodawać jej otuchy, skoro nie zamierzała odejść z tej szkoły.


https://i.imgur.com/c2OaL3K.png

Offline

#87 18-03-2015 o 22h09

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
Słysząc słowa Nekomaty dziewczyna z niepokojem wyjrzała za okno. Wyglądało to niebezpiecznie. Chciała mu powiedzieć, żeby nie próbował się w to mieszać, ale zanim zdążyła go powstrzymać, wybiegł na zewnątrz. Jej przyjaciel chyba lubi być w centrum uwagi... W przeciwieństwie do niej samej i Aarona, który stał teraz ze zwiniętymi skrzydłami, najwyraźniej starając się zajmować jak najmniej miejsca. Yuiko starała się nie zwracać uwagi na krzyki i kłótnie za oknem i znaleźć jakiś temat do rozmowy z aniołem, z którym niespodziewanie została sam na sam.
- Wiesz, masz bardzo ładne piórka... - zaczęła mówić, ale w tym momencie powrócił Nekomata. Był przemoczony i najwyraźniej wkurzony. - Co się stało Neko? Czekaj, wydaje mi się, że mam ze sobą chusteczki, chociaż trochę Cię wysuszę. - zaczęła grzebać w torbie i kieszeniach w poszukiwaniu opakowania, ale niestety nie znalazła. Ogon zaczął się jej nerwowo machać, a uszy nieco oklapły. - Wybacz, wygląda na to, że zapomniałam je wziąć ze sobą...

Offline

#88 19-03-2015 o 00h17

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka
Gdy moja przyjaciółka szukała chusteczek, ja odpowiedziałem na jej pytanie
- Ta cała Ame-onna, przez którą jest ten głupi deszcz zaczęła lać wrzątkiem! Chyba się wkurzyła na jakieś youkai i w nie celowała. Przy okazji inni też dostali... Ja byłem jednym z nich. Cieszcie się, że tu zostaliście! Chyba nie chcielibyście oberwać wrzątkiem.
Yuiko nie znalazła chusteczek, więc jej odpowiedziałem, że nie ma problemu.
Spojrzałem na Aarona i Yuiko.
- Może wolicie zostać sami? Ja pójdę się wysuszyć, bo nie wytrzymam. Jak by co będę w moim pokoju.- powiedziałem i zacząłem się już trząść. Zeskoczyłem z parapetu i udałem się korytarzem do pokoju, w którym miałem mieszkać z jakąś Kurumi.
Gdy tak szedłem korytarzem i znalazłem się przed drzwiami do pokoi zorientowałem się, że zapomniałem numeru pokoju! A niech to! Spojrzałem do tyłu i zauważyłem tablicę. Było tam wszystko napisane kto gdzie mieszka. Szukałem mojego imienia i znalazłem je. Udałem się do pokoju i stanąłem przed drzwiami. Nie mogłem wejść! Klamka była za wysoko!
Dobra, Neko. Spokojnie... O, jest szafka!
Wskoczyłem na nią, a następnie na klamkę. W ten oto sposób otworzyłem drzwi /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png
Szybkim krokiem wszedłem do pokoju i cofnąłem się, by zamknąć drzwi. Jakoś się udało...
Rozejrzałem się. Ładnie tu. Ale co tam będę zwracać uwagę na szczegóły! Zauważyłem moje walizki (dokładnie dwie) i otworzyłem jedną zębami. Wyjąłem z niej ręczniczek i się po nim kulałem wycierając się w ten sposób. Gdy już byłem suchy, to położyłem mój ręcznik na walizce i ją zamknąłem.
Postanowiłem się trochę zdrzemnąć, więc wyciągnąłem moją podusię z drugiej walizki. Zabrałem ową podusię na parapet i się na niej położyłem. Po chwili zasnąłem.

Ostatnio zmieniony przez Jula97 (19-03-2015 o 00h17)

Offline

#89 19-03-2015 o 22h10

Miss'OK
Eminaria
Daj mi nadzieję i zabierz mi serce, jeśli poczujesz choć chwilę jak ja.♥
Wiadomości: 1 501

//photo.missfashion.pl/pl/1/46/moy/36630.jpg

Ponownie ukazała swój złowieszczy uśmiech, po czym skierowała wzrok na grupkę osób. Przez chwilę zaczęła im się przypatrywać z wielką ciekawością.
- Czuję się zaszczycona. - Odparła obdarowując go swoim dość natrętnym uśmieszkiem. Zamrugała kilkakrotnie i dość wolnym krokiem ruszyła przed siebie. Nie patrzyła się czy idzie, czy może stoi i przypatruje się jej osobie. Ponownie przystanęła w miejscu, które zbytnio nie rzucało się w oczy i zaczęła się przyglądać drobnej akcji. Kot był mokry i lekko wkurzony, i stwierdził że uda się do pokoju. Dziewczyna kot, stała i wpatrywała się w anioła. Po pewnej chwili Kuru zauważyła, blondynkę... Która strasznie jej przypominała człowieka, jednak nie mogła tego potwierdzić. Obok blondyki zauważyła kolejne youkai przypominające lisa. Jej oczy ponownie zabłysły wielką ciekawością i zaczęła im się przypatrywać. Nawet nie miała pojęcia czy Takeshi z nią przebywa.

Uryuu i Nako w kolejnym poście. c:


http://s12.favim.com/orig/160812/gif-harley-quinn-joker-suicide-squad-Favim.com-4628517.gif

Offline

#90 20-03-2015 o 21h22

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443

Anastasia McConn

Gdy ledwo weszliśmy do budynku, zaraz było słychać wrzaski i piski z zewnątrz. Do środka weszła jakaś para, która ewidentnie była oburzona tym co się stało. Ja jednak nie orientowałam w tym co się stało.
Kątem oka zauważyłam, że jedna dziewczyna mi się przygląda. Spojrzałam na lisa i kiwnęłam głową, mimowolnie przysunęłam się bliżej. Jakoś tak czułam, że ta czarnowłosa dziwnie mi się przygląda.
~Tak, chodźmy. Numer trzy.
Oczywiście miałam na myśli numer pokoju. Jakoś tak dziwnie się czułam, miałam wrażenie, że ta czarnowłosa cały czas się na mnie patrzy. Spojrzałam w jej stronę i nasz wzrok się spotkał. Szybko odwróciłam głowę.
Dobra, może serio będzie lepiej będzie iść do tego pokoju.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#91 24-03-2015 o 18h19

Miss'na całego
Rishimoto
My friends are away and they didnt invite me, my parents are dead NO they just dont like me
Wiadomości: 327


http://i61.tinypic.com/33bkcaf.png

Kot wyszedł, było słychać krzyki i wrzaski, wrócił zdenerwowany i mokry. Od razu dziewczyna zarzuciła go pytaniami i zaczęła szukać chusteczek, których najwidoczniej nie wzięła. Kot zostawił nas sam na sam, powracając do wcześniejszej wypowiedzi dziewczyny zwróciłem się do niej.
- Dzięki, nie zawsze są przydatne jak widzisz... Za duże skrzydła mogą być piękne lecz miejsce jakie zajmują sprawia iż staję w centrum uwagi.
Zatrzepotałem lekko skrzydłami i zarzuciłem wzrok na dziewczynę, odwróciłem się na chwilę by zobaczyć co dzieje się za oknem. Nie miałem ochoty dalej słuchać tej bezsensownej kłótni, powoli ruszyłem z wciąż złożonymi skrzydłami, korytarzem. Stanąłem na chwilę i kiwnąłem w stronę dziewczyny, jeśli zechce to pójdzie ze mną, nie zmuszam do niczego. Wolnym krokiem podążałem przed siebie.


Tak więc wszystko stało się kryształem... A kryształ stał się lądem... A wszystko to jest mną... Augrią.

Offline

#92 24-03-2015 o 20h37

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
Nekomata znów zostawił ją sam na sam z aniołem, który uprzejmie skomentował jej wcześniejszą wypowiedź, po czym odwrócił się i zaczął powoli iść korytarzem. Postanowiła pójść za nim. Sądząc po tym, co się wydarzyło na dziedzińcu, w tej szkole jest mnóstwo konfliktowych osób, więc lepiej trzymać się Aarona, który wydaje się nastawiony, jeśli nie przyjaźnie, to przynajmniej neutralnie. Yuiko szybko zgarnęła truskawki z parapetu, wepchnęła je z powrotem do torby i podbiegła kawałek, żeby dogonić chłopaka. Przez chwilę szli w milczeniu, ale że niezbyt dobrze znosiła ciszę, postanowiła zagaić rozmowę:
- Więc, zwiedzałeś już trochę budynek szkoły? Lepiej się zorientować, co gdzie jest, zanim rozpoczną się lekcje - roześmiała się nerwowo. - Wiesz, kiedyś zgubiłam się pierwszego dnia zajęć... bardzo nieprzyjemne doświadczenie. Dobrze, że niedługo później zmieniłam szkołę.

Offline

#93 24-03-2015 o 21h42

Miss'na całego
Rishimoto
My friends are away and they didnt invite me, my parents are dead NO they just dont like me
Wiadomości: 327


http://i61.tinypic.com/33bkcaf.png

Dziewczyna po chwili dogoniła mnie, nie wydaje się złą osobą. Jest bardziej rozgadana i poszukująca przyjaciół. Kątem oka spoglądałem na nią kontynuując spacer korytarzem. Zaczęła rozmowę dość nerwowo i tak ją kontynuowała.
- Czy to było powodem zmiany szkoły? Szczerze nie sądzę, zatem co Cię tu sprowadza? Mam nadzieję że nie jesteś z tych posłanych siłą, z nimi lepiej się nie zadawać. - Urwałem na chwilę i przystanąłem - Nigdy dobrze się takie znajomości nie kończą...
Odwróciłem się do dziewczyny i z lekkim spokojem po trochę bliższym poznaniu jej przystanąłem. Skrzydła rozłożyłem lekko przez co ponownie zabierały większość miejsca w korytarzu.
- Z kim jesteś w pokoju?


Tak więc wszystko stało się kryształem... A kryształ stał się lądem... A wszystko to jest mną... Augrią.

Offline

#94 25-03-2015 o 14h51

Miss'OK
MaMiMuMeMo
Bez opisu, bez tragedii..
Miejsce: Tam gdzie przezydentem jest Czekolada
Wiadomości: 1 604

Yuki Onna


http://i60.tinypic.com/a9o01j.jpg

Offline

#95 25-03-2015 o 20h37

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
- Nie, nie przysłano mnie tu na siłę. Właściwie chętnie przeniosłam się tutaj, Po prostu kocie uszy i ogon trochę mnie wyróżniały na tle innych dzieciaków. Od zawsze - wróciły do niej wspomnienia. Okrzyk "potwór" był najdelikatniejszą z obelg z jakimi się spotkała. Często ją szturchano, popychano na korytarzach. Potrząsnęła głową, starając się pomyśleć o czymś innym. - Zresztą, co ja Ci będę opowiadać, z tymi skrzydłami... nie zrozum mnie źle, myślę, że są piękne... ale pewnie nie miałeś łatwo w "normalnej" szkole.
Aaron przystanął i zadał jej pytanie. Speszyła się. Zapomniała sprawdzić. Nie chciała wyjść przed swoim kolegą na kompletną idiotkę.
- Nie mogłam się dopchnąć do listy - właściwie nie było to kłamstwo, gdy wychodziła z sali gimnastycznej przy kartce kłębił się tłum różnych stworzeń. - O spójrz, tam siedzi jakaś youkai. Czy to nie dziwne siedzieć tak samemu? - z ulgą zmieniła temat. Jeszcze zdąży się dowiedzieć z kim jest w pokoju. - Przywitajmy się z nią.
Nie czekając na jego reakcję stanęła naprzeciwko dziewczyny.
- Cześć, jestem Yuiko. - przywitała się. - Lubisz truskawki? Ja uwielbiam truskawki. Mam kilka przy sobie. Masz ochotę? - wyciągnęła z torby paczuszkę.

Offline

#96 25-03-2015 o 20h45

Miss'OK
MaMiMuMeMo
Bez opisu, bez tragedii..
Miejsce: Tam gdzie przezydentem jest Czekolada
Wiadomości: 1 604

CHODZI O MNIE? W końcu się ktoś do biednej Yuki odezwał xD

Yuki Onna



Przepraszam że tak krótko, śpieszę się  :bimbogout

Ostatnio zmieniony przez MaMiMuMeMo (25-03-2015 o 20h51)


http://i60.tinypic.com/a9o01j.jpg

Offline

#97 25-03-2015 o 23h15

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka
Obudziłem się.
Nadal padał deszcz, ale dla mnie to już nie miało znaczenia. Muszę się przyzwyczaić, że taka zmiana pogody tutaj jest normą.
W każdym razie powinienem coś zjeść. Zaraz tutaj umrę z głodu!
Wyjąłem z walizki trochę padliny. Po chwili jedzonko było już w moim brzuchu :3
Nie chcę się jeszcze rozpakowywać, ani wybierać łóżka. Wolę, żeby jako pierwsza zrobiła to kobieta.
Dziwne... zawsze kiedy się budzę jestem nadzwyczaj spokojny.
Nawet zapomniałem o tej sprzeczce przed szkołą... Zawsze tak mam i nadal się dziwię dlaczego. Zwykle można mnie zobaczyć wkurzonego. Ale to nie ma znaczenia! Ważniejsze jest co teraz mam zrobić?
Przed szkołą sprzeczka, Yuiko i Aaron zapewne poszli (lepiej będzie jak ich teraz zostawię, nie chcę znowu się wkurzać), inni się pewnie poznają... Cóż, zostałem sam.
Będę miał więcej czasu dla siebie.
Wyjąłem z walizki motek wełny i zacząłem się nim bawić. Tak, wiem. Jestem dziecinny. W moim wieku Nekomaty tak nie robią, ale coś zrobić trzeba.

Offline

#98 26-03-2015 o 16h48

Miss'na całego
Rishimoto
My friends are away and they didnt invite me, my parents are dead NO they just dont like me
Wiadomości: 327


http://i61.tinypic.com/33bkcaf.png

Podszedłem do dziewczyn i stanąłem przy Yuiko. Spojrzałem na dziewczynę której proponowała truskawki po czym zakryłem się lekko skrzydłami. Miała na imię Yuki.... czy to nie podobne do Yuiko? Aż nazbyt.
- Macie podobne imiona...
Zwróciłem uwagę na ten fakt po czym dalej zakrywając się skrzydłami przyglądałem się obu dziewczynom zachowując przez resztę czasu milczenie. Wygląda na to że Yuiko bardzo zależy by z jak największą liczbą osób się zaprzyjaźnić. Czy aby po zdarzeniach w jej poprzedniej szkole nie powinna zostać w cieniu? Cóż nie jest mną...


Tak więc wszystko stało się kryształem... A kryształ stał się lądem... A wszystko to jest mną... Augrią.

Offline

#99 27-03-2015 o 21h46

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
Nowo poznana youkai przedstawiła się i zjadła podsunięty owoc.
- Mi też miło Cię poznać, Yuki. Proszę weź jeszcze truskawkę, widzę, że Ci posmakowały. - sama również wzięła i zjadła jedną.
Aaron, który stanął przy nich, zasłaniając się skrzydłami (tak chyba objawia się u aniołów nieśmiałość?) zauważył, że obie dziewczyny mają bardzo podobne imiona. Yuiko roześmiała się radośnie, usłyszawszy tą uwagę.
- Masz rację, nie zwróciłam na to uwagi. Przeznaczenie, czy co? - zażartowała, po czym zmieniła temat. - A przy okazji Yuki, po mnie i po Aaronie od razu widać, że jesteśmy "inni", ale ty wyglądasz jak zwykła dziewczyna. Mogę spytać jaką masz moc?

Offline

#100 29-03-2015 o 22h58

Miss'Sensei
Arwen
...
Wiadomości: 802

Takeshi & Akira

Takeshi parsknął cicho na jej odpowiedź, unosząc kącik ust. Jeszcze chwilę stał w miejscu, przypatrując się dziewczynie, zanim ruszył za nią, uśmiechając się sam do siebie. To też mu się trafiło towarzystwo.. Była całkiem niezła na pierwszy rzut oka.. Na drugi także, jednak kitsune zaczął teraz bardziej interesować się tym, co siedzi w jej główce. Gdy stanęła podszedł do niej i z ciekawością spojrzał w kierunku, w którym ona patrzyła. Uniósł nieznacznie brew na widok Akiry z jakąś blondynką. Czyżby Pan Świętoszek wyrwał sobie jakąś dziewczynę..? Takeshi'emu chciało się głośno zaśmiać na tę myśl, jednak tylko uśmiechnął się wrednie. Chyba powinien przywitać się z braciszkiem i jego towarzyszką.
- Ah, Akira! Tu się zgubiłeś braciszku.. -jasnowłosy zesztywniał, słysząc lekko kpiący głos Takeshi'ego. Odwrócił się się zbyt gwałtownie w jego stronę, na co tamten ukazał rząd śnieżnobiałych zębów w uśmiechu. Zaraz jednak Akira przywrócił się do porządku i ze spokojem patrzył na brata, unosząc brew w geście czekania na wyjaśnienie, czego od niego chciał.
- Przygruchałeś sobie jakąś pannę i już zapomniałeś o mnie? -odparł czerwonowłosy, udając żal do brata, na co ten jednak pozostał niewzruszony- Zobaczmy chociaż, czy mam o co być zazdrosny. -powiedział z zadziornym uśmieszkiem, delikatnie ujmując dłonią podbródek blondynki, a przy tym na tyle mocno, aby się zaraz nie odsunęła. Powoli obracał jej głowę, jakby chciał się przyjrzeć każdemu milimetrowi jej twarzy.
- Nie powiem, całkiem ładny kąsek. -mruknął, oblizując wargi i przybliżając swoją twarz do jej.
- Wystarczy Takeshi. Zostaw ją w spokoju. -powiedział Akira spokojnie, lecz stanowczo, mocno chwytając czerwonowłosego za ramię i tym samym zatrzymując go.
- No weź Akira.. Nie podzielisz się ze swoim ukochanym braciszkiem zdobyczą? -odparł prostując się i obracając głowę w jego stronę. Choć Takeshi uśmiechał się uroczo, Akira wiedział jaki diabeł siedział mu za skórą. Z pewnością też nie chciał, aby Ana skończyła jako przekąska yako.
- Jak zwykle nie znasz się na żartach, Akira. -westchnął Takeshi, widząc jak powagę i upór w oczach Akiry. Strzepnął jego rękę z ramienia, niechętnie odsuwając się od blondynki.- Wpadnij do 9 pokoju, jeśli będziesz szukać ciekawszego towarzystwa. -odparł jeszcze do dziewczyny, puszczając jej oczko i zakładając ręce za głowę, ruszył wolnym krokiem w stronę Kurumi.


https://i.imgur.com/c2OaL3K.png

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5