Strona główna

Forum - Missfashion.pl, gra o modzie dla dziewczyn!

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5

#26 08-03-2015 o 02h02

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka

Mój pierwszy dzień w nowej szkole. Nic nowego! Jestem ciekawy, czy na stołówce podają padlinę? Jeśli tak, to już mi się tu podoba! Ale co tam o jedzeniu będę myśleć... Mam nadzieję, że wszyscy będą mili i nie będą zwracali uwagi na to, że jestem małym gadającym kotem z dwoma ogonami! Chociaż zawsze mogę się zmienić w człowieka... Dobra, Neko... Skupiaj się na poznawaniu innych... Jestem tu od 5 minut, więc może w końcu do kogoś zagadam? Hmm... Widzę jakąś dziewczynę, która ma ogon i uszy kota, więc może do niej podejdę? Wygląda na zdenerwowaną. Dobra, idę...
- Hej! Jestem Nekomata, a ty?- nie wiem czy mnie usłyszała i przede wszystkim zauważyła... Muszę śmiesznie wyglądać stojąc na tych dwóch drobnych łapkach próbując zagadać do dość wysokiej dziewczyny. Cóż, czekam na jej reakcję...



Link do zewnętrznego obrazka

Leciałam do tej szkoły jak najszybciej mogłam. Doleciałam do bramy na dziedziniec i zmieniłam się w człowieka. Było tam już trochę osób, ale nie chciałam z nikim rozmawiać, ani nikogo poznać. Chciałam jak najszybciej się schować gdzieś w cieniu i czekać... Szukałam wzrokiem jakiegoś dużego drzewa... Znalazłam! Podeszłam do niego szybkim krokiem i już miałam wyciągać słuchawki z torebki, ale poczułam na sobie czyjeś spojrzenie... Nie wiem kto to był i nie chcę wiedzieć, ale wiem dlaczego się ten ktoś na mnie patrzył... Moje włosy! Kompletnie o nich zapomniałam! Szybko wyszłam z cienia i poszłam gdzieś na środek dziedzińca. Usiadłam na ławce, założyłam słuchawki na uszy i włączyłam muzykę. Nagle wstałam i zaczęłam tańczyć! Czułam się jak w niebie, ale przypomniałam sobie gdzie jestem, więc natychmiast przestałam i usiadłam na ławce... Błagam, niech to się już skończy... Zaraz zrobię z siebie pośmiewisko przed CAŁĄ szkołą!!! Nie wiem już co mam zrobić. Bardzo mi się nudzi, a o zaczepieniu kogoś nie ma mowy! Dobra, polatam chwilę, a co tam! Podskoczyłam i wzbiłam się w powietrze już jako czapla. Było to dla mnie trochę krępujące, że się cała świecę, ale dobra. Chyba już dosyć tego latania i zwracania na siebie uwagi przez te głupie geny... Delikatnie wylądowałam na ławce i zmieniłam się z powrotem w człowieka. Chyba zaczyna padać... Założyłam kurtkę i siedziałam... I tak mam już dosyć tego dnia...

Ostatnio zmieniony przez Jula97 (08-03-2015 o 02h08)

Offline

#27 08-03-2015 o 02h25

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
Usłyszała jakiś głos i rozejrzała się dookoła, ale nikogo nie zauważyła. Dopiero po chwili dotarło do niej, że głos dobiegał jakby z dołu. Przykucnęła więc i dostrzegła naprzeciwko kota. Ale jakiego kota! Z dwoma ogonami!
- Jestem Yuiko Shimada. Miło cię poznać, Nekromato. Ojej - poczuła na swoim nosie kroplę deszczu. - Chyba zaczyna padać. Chodźmy może pod dach, co?- Wzięła zwierzątko na ręce, po czym przebiegła pod dach. Nie ona jedna wpadła na ten pomysł, udało jej się jednak znaleźć wolne miejsce obok parapetu jednego z okien. Usiadła na nim, sadzając nowego znajomego obok. Roześmiała się.
- Przepraszam Cię za moją reakcję. Nie lubię deszczu. To chyba jedna z tych "kocich" cech, które posiadam. Ale lubię truskawki. Mam trochę przy sobie - wyjęła z torby paczuszkę, po czym położyła jedną na otwartej dłoni i wyciągnęła ją w stronę Nekromaty. - Może miałbyś ochotę?

Ostatnio zmieniony przez KimKas (08-03-2015 o 02h26)

Offline

#28 08-03-2015 o 03h17

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka

Chyba mnie usłyszała... Rozejrzała się i mnie zauważyła. Przynajmniej się ze mnie nie śmiała jak niektórzy. Kucnęła i mi się przedstawiła. Ma piękne imię, to muszę przyznać. Po chwili poczułem na głowie kropelkę deszczu. Yuiko chyba też poczuła, ponieważ wzięła mnie na ręce i pobiegła pod dach. Posadziła mnie obok siebie i wytłumaczyła swoje dziwne zachowanie. Rozumiem ją, też nie lubię deszczu. Wyciągnęła w moją stronę coś czerwonego, a nazywało się to "truskawka". Trochę się wystraszyłem co to jest, ale powąchałem to coś i zjadłem. To było pyszne! Nie próbowałem nigdy czegoś takiego, pomimo, że spędziłem na ziemi 17 lat!
- Dziękuję, Yuiko. To jest pyszne! Cieszę się, że nie jestem jedyną istotą w tej szkole, która ma coś wspólnego z kotem.- szczerze to nawet ją polubiłem. Jest bardzo miła. Przypatrzyłem się jej twarzy. Ładna jest... Nie, Neko! Nawet o tym nie myśl... Żadnego podrywania... Chyba udało mi się powstrzymać tym razem, ale potem nie będzie łatwo. Dlaczego zawsze się tak łatwo zakochuję?!
Rozejrzałem się i zauważyłem wiele osób, które są wysokie... Zgubię się w tym tłumie! W człowieka się nie zmienię. O nie. Znowu te niewygodne ubrania... Dobrze, że jestem kotem.
- Emm... Mam do ciebie pytanie, Yuiko. Jestem malutki i boję się, że się tutaj zgubię, albo ktoś na mnie nadepnie... Czy byś mogła mnie... Ech... Czasem nosić na niektóre zajęcia? Oczywiście nie musisz się zgodzić.- właśnie palnąłem głupotę! Brawo, Neko... Wstyd...

Ostatnio zmieniony przez Jula97 (08-03-2015 o 03h19)

Offline

#29 08-03-2015 o 05h50

Miss'na całego
Rishimoto
My friends are away and they didnt invite me, my parents are dead NO they just dont like me
Wiadomości: 327


http://i61.tinypic.com/33bkcaf.png

Przeszedłem przez dziedziniec szybko jak tylko się dało, nie tylko chciałem uniknąć deszczu ale i wzroku innych uczniów. Nie lubię przyciągać uwagi lecz przez moje skrzydła zdobione na bokach nie jest to łatwe. Co do deszczu nie miałem nic przeciwko gdyż płaszcz z kapturem pomagał w tej kwestii lepiej niż można było przewidzieć. Stanąłem przy drzwiach, nie miałem ochoty jeszcze wchodzić do środka, tam na pewno już kręcą się Ci co nie lubią deszczu. Spojrzałem kątem oka w bok, dziewczyna siedząca na parapecie i karmiąca kota z dwoma ogonami. Dwa ogony... Czymże jest ten kot. Odwróciłem wzrok po czym pewnym wzrokiem wkroczyłem do środka, było tak jak przewidziałem moje długie skrzydła zabierały spore miejsce w korytarzu, jednak nie mogę ich tutaj schować. Muszę najpierw dostać się do swojego pokoju, gdybym tylko wiedział gdzie on jest.... Udałem się wolnym krokiem rozglądając się przy tym dokładnie, starałem się unikać innych w korytarzu zważając na to ile miejsca zajmują moje skrzydła.


Tak więc wszystko stało się kryształem... A kryształ stał się lądem... A wszystko to jest mną... Augrią.

Offline

#30 08-03-2015 o 10h13

Miss'wtajemniczona
Oliwkaa
Czuje moc~
Miejsce: Pomocnik Moderatora
Wiadomości: 1 797

Link do zewnętrznego obrazka

Widziałam jak uciekają przed nim, przed moim deszczem. Przestraszona że ich rozgniewałam skuliłam się na mojej ławce, załamana i w pewnym stopniu zdenerwowana. Jak mogą tak uciekać przed deszczem? Przecież to dar. Złożyłam parasolkę, wpatrując się w niebo.
-Smutny deszcz ... pada i pada.-powiedziałam jak, gdyby ktoś stał obok mnie. Chciałam jakoś zatrzymać ten deszcz, ale nie pomogłam a wręcz tylko pogorszyłam. Jęknęła cicho, a uśmiech na moim bladej twarzy znikł. Złapałam się za głowę, lekko nią kręcąc chcąc powstrzymać ten deszcz, chociaż na troszkę.

Offline

#31 08-03-2015 o 11h54

Miss'OK
Eminaria
Daj mi nadzieję i zabierz mi serce, jeśli poczujesz choć chwilę jak ja.♥
Wiadomości: 1 501

//photo.missfashion.pl/pl/1/46/moy/36630.jpg

Czarnowłosa Kurumi nie śpieszyła się do swojej nowiutkiej szkoły. Gdy, już znalazła się przed wejściem na dziedziniec, poczuła jak zimne kropelki deszczu lądują na jej skórze. Wzdrygnęła się przy jednej, cóż była ona bardzo zimna. Dziewczyna swoim spokojnym krokiem szła przed siebie, w poszukiwaniu jakiejś osóbki z którą mogłaby się zaprzyjaźnić. Zauważyła skuloną dziewczynę na ławce, Kuru wiedziała że ona mogła sprowadzić deszcz, ale w pewnym sensie to też nie jest jej wina, po prostu ma taki dar... Czarnowłosa podeszła do niebieskowłosej dziewczyny i kucnęła przed nią.
- Witaj. Nazywam się Kurumi. - Przywitała się ze skuloną dziewczyną, posyłając jej lekki uśmiech otuchy. - Domyślam się że Ty sprowadziłaś ten deszcz... Nie zamartwiaj się tym, w końcu to jest Twój dar nad którym nauczysz się panować. - Kurumi chciała ją w jakiś sposób pocieszyć, w końcu było w tym ziarnko prawdy. Oczekiwała na reakcję dziewczyny, nadal obdarowywała ją uśmiechem, żeby podnieść ją na duchu.


//photo.missfashion.pl/pl/1/48/moy/37655.jpg

Fioletowowłosa dziewczyna w ogóle nie miała pojęcia, po co miałaby chodzić do tej szkoły. Skoro wykonuje wszystkie polecenia i robi je z perfekcją. Zdarzy się jej napad furii, lub może złe wykonanie zadania, albo grożenie innym swoją kosą. Westchnęła ze zrezygnowaniem, gdy poczuła pojedyncze kropelki deszczu, które przeobraziły się w lejący wodospad. No może nie wodospad... Uryuu, szybkim krokiem ruszyła pod dach i poprawiła sobie przepaskę na oku. Zastanawiała się czy wejść do środka szkoły, pozwiedzać ją... Ale wolała jeszcze pozostać na zewnątrz, nie miała pojęcia po co dali jej ponad 3 dni na zapoznanie się z innymi. Westchnęła z nutką bólu i może troszkę odrazy. Nie miała zamiaru szukać sobie przyjaciół, przyjdzie czas jak ktoś sobie do niej podejdzie i zapozna się z nią, albo zacznie kłótnie o byle co. Uryuu, już widziała te swoje życie w szkole, wraz z innymi istotami youkai.


http://s12.favim.com/orig/160812/gif-harley-quinn-joker-suicide-squad-Favim.com-4628517.gif

Offline

#32 08-03-2015 o 12h06

Miss'OK
Nieve
"Uczę w liceum... Głupota to mój chleb powszedni."
Miejsce: Varsovia
Wiadomości: 1 608

Link do zewnętrznego obrazka
Link do zewnętrznego obrazka

Pojęcia bladego nie miałam, co mi się takiego, poza matką oczywiście, rzuciło na umysł, że przybyłam do tej placówki szkolnej. I pomijając, że codzienna rutyna, jaka panowała w moim domu, zdecydowanie mi się już jakiś czas temu znudziła. Zmarszczyłam nosek, gdy znalazłam się już na terenie szkoły, gdzie panowała niemała ulewa, choć... Pewno nie jest wielka, ale ja nie lubiłam wody, ba!, to nawet mało powiedziane, więc z niemałym przerażeniem, czającym się gdzieś w moich oczkach, ukryłam się pod zadaszeniem jakiegoś budynku. I nie mogłam nic poradzić na fakt, że przez to wszystko moje oczęta, jak i włosy, przybrały ciemną barwę. Przynajmniej dobrze, że mój kotek pozostał na moim ramieniu, mimo faktu, że sam za wodą nie przepadał, teraz choć nie musiałam go ganiać nigdzie po tym deszczu, bo tego bym na pewno nie zniosła psychicznie. Nie ma to jak potwór, który sam się czegoś boi.
Odwróciłam się, by już nie spoglądać na lecące z nieba krople, i dopiero wtedy mój kotek zeskoczył z mojego ramienia, by się otrzepać. Jakby nie patrzeć, gdyby tylko spróbował zrobić to na moim ramieniu, to zrobiłabym mu coś przykrego. Sama rzuciłam na siebie proste zaklęcie, co by się osuszyć z tej niewielkiej ilości wody, która się na mnie znalazła przez tą okropną pogodę. Przecież w takie coś nawet latać nie można na spokojnie!
Dopiero teraz zwróciłam uwagę na drugą dziewczynę, która skryła się przed deszcze, jak i ja, i nadal nie wchodziła do środka budynku. Uśmiechnęłam się lekko, choć niekoniecznie było w tym coś miłego, po czym skinęłam fioletowowłosej głową. Nie czułam potrzeby, by się odzywać, w końcu mamy mnóstwo czasu by się z pozostałymi pozapoznawać. Choć... Może odrobinę ciekawiło mnie kim ona jest.

Offline

#33 08-03-2015 o 12h08

Miss'wtajemniczona
Asuu
"Nie księżniczko, nie oddam ci mojego Fiata"
Miejsce: Karpacz (Jelenia Góra)
Wiadomości: 2 247

Shizue Mura

Gdy otrzymałam wiadomość o tym, że mam chodzić do szkoły nie mogłam pohamować radości. Nie przeszkadzało mi to, że w sumie jestem już za stara na uczęszczanie do jakiś placówek edukacyjnych jak i nie zwracałam uwagi na jakieś mówienie o pewnych brakach w moim wychowaniu jak i wykształceniu. No bo jeśli będę w szkole co się równa mundurkowi! A jak powszechnie wiadomo to jest pewien mój fetyszyk, więc nie wgłębiając się w szczegóły zgodziłam się na naukę. No i w ten sposób znalazłam się na dziedzińcu, gdzie nagle zaczął padać deszcz. Wystawiłam rękę i spojrzałam na niebo, starając się zrozumieć co zmusiło chmury do tego zabiegu. Tak stojąc nie zwracałam uwagi, że mundurek, który kiedyś porwałam z wiatrem; zaczyna przemakać. Gdy dotarł do mnie ten fakt zaczęłam się rozglądać za jakimś miejscem gdzie nie pada. Najbliżej była jedna z wiśni, więc podbiegłam do niej. Jak przystało na moją osobę nie dostrzegłam wcześniej, że ktoś tam stoi ale ponoć jesteśmy między swoimi, więc nie ma co się przejmować. Gdy znalazłam się w końcu na suchym kawałku, byłam przemoczona do suchej nitki, a mokre włosy z grzywki oklapły mi na oczy, zasłaniając świat.
- Ummm... Cześć - odezwałam się, bo głupio tak milczeć.
W sumie mówiłam w stronę gdzie myślałam, że stoi chłopak ale wyszło tak, że witałam się z drzewem. Gdy dostrzegłam jak się wygłupiłam jedynie się zaśmiałam i podniosłam rękę przed moją twarzą. Nikt mi nie zabronił używać zdolności, a włosy same się nie wysuszą. Strumień wiatru szybko załatwił sprawę i mogłam teraz wszystko widzieć.


Asuna Takamachi

Gdy znalazłam się na dziedzińcu przeklinałam dyrektorkę, która wymusiła na mnie pracę w tej szkole. Przecież wtedy gdy mi pomogła powiedziała, że nie ma sprawy, a po paru wiekach nagle życzy sobie bym się odwdzięczyła. Gdybym wtedy wiedziała to jej pomoc bym wsadziła jej do tyłka. No i jak na złość zaczął padać deszcz, co pewnie jest sprawką któregoś z youkai, w końcu jest ich tutaj pełno. No a przed chwilą było pięknie i słonecznie, co bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że jakaś wredota chce popsuć mi jeszcze bardziej humor. Wymamrotałam kilka słów i w mej dłoni pojawiła się rozłożona, żółta parasolka. Idealna ochrona przed deszczem, więc mogę teraz spokojnie udać się do pokoju. Chwała niebiosom za zaklęcie przenoszenia, tak przynajmniej mój bagaż znajduje się już w pokoju i nie muszę go ze sobą nosić. Gdy weszłam do budynku złożyłam parasolkę, która znikła tak samo szybko jak się pojawiła. Nie zwracałam uwagi na inne osoby, w końcu pewnie większość to uczniowie a niezbyt mnie oni interesują. Z torebki wyciągnęłam moją teczkę z dokumentami, gdzie miałam zapisany numer pokoju jak i informacje o uczniach.


Zapraszam na mojego bloga *Klik*
//photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54052.jpg  //photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54053.jpg

Offline

#34 08-03-2015 o 12h16

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443

  Inari

Wraz z powozem wylądowałam przed bramą szkoły. Jeden z sługów pomógł mi wysiąść, po czym moje bagaże zaniósł do mojego pokoju. Miałam na sobie cudne własnoręcznie uszyte kimono. Słońce świeciło mocno. jednak za bramą szkoły padał deszcz. Dziwne. Deszczowe duchy? Tak czy inaczej rozłożyłam moją parasolkę. Pożegnałam się z moimi lisami. Było mi z tego powodu przykro, ale muszę się usamodzielnić. Prawie zawsze mi pomagają, a ja muszę przestać na nich polegać. Po kilku minutach tulenia się z liskami wreszcie ruszyłam na szkolny dziedziniec. Mimo deszczu to naprawdę ładne miejsce. Minęłam jakąś parkę pod drzewem. Sama jednak udałam się do budynku. Nie chcę aby moje kimono przemokło. Już zaczynam tęsknić za lisami.
Weszłam do akademika i udałam się do swojego pokoju. Przeczekam deszcz w pokoju.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#35 08-03-2015 o 12h20

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Link do zewnętrznego obrazka

Siedziałam i siedziałam, a deszcz zaczynał się nasilać. Spojrzałam do tyłu i zauważyłam ogromną, ciemną chmurę.
Moje włosy... Znowu mi przeszkodzą w siedzeniu na świeżym powietrzu, bo zaczną fosforyzować... Ale jeśli inni też mają swoje atrybuty, to chyba nie mam się czego wstydzić, nie? Już zaczynają świecić!
Posiedzę jeszcze i poczekam, aż coś się wydarzy. A może jednak wejdę do szkoły i ją pozwiedzam?
Dobra, idę...
Moje włosy natychmiast przestały fosforyzować po wejściu do budynku, co mnie ucieszyło. Rozejrzałam się i widziałam już paru uczniów, ale do żadnego z nich nie zagadam. O nie. Jestem za bardzo przekonana, że ten, do którego zagadam od razu mnie znienawidzi. Wyciągnęłam kartkę i przeczytałam w którym jestem pokoju.
Na szczęście jestem sama! Nie muszę się wstydzić tych moich włosów i tego, że tańczę jak usłyszę muzykę. Przynajmniej to mnie cieszy...

Ostatnio zmieniony przez Jula97 (08-03-2015 o 13h14)

Offline

#36 08-03-2015 o 13h15

Miss'wtajemniczona
Oliwkaa
Czuje moc~
Miejsce: Pomocnik Moderatora
Wiadomości: 1 797

Link do zewnętrznego obrazka

Widząc przed soba dziewczynę, otworzyłam szeroko oczy. Opuściłam ręce, lekko miętoląc skrawek płaszcza w dłoniach.
-Umm .... A-akemi ... nazywam się Akemi.-powiedziałam cicho, powoli się uspokajając.-A-akemi nie chciała wywołać deszczu ale ... on sie pojawia zawsze kiedy Akemi sie denerwuje. A-ale Akemi nie chciała nikogo tym zdenerować.-zapewniłam od razu. Przez stres i inne takie znowu zaczęłam mówić o sobie w 3osobie. Ale deszcz już nie był taki gwałtowny, tak. Uśmiechnęłam się przepraszająco, zaraz się podnosząc. Lekko się skłoniłam.
-Akemi bardzo przeprasza za ten deszcz, postara się też żeby to się więcej nie powtórzyło. Prosze się na nią nie gniewać!-powiedziałam jeszcze szybko, trochę nerwowo.

Offline

#37 08-03-2015 o 13h49

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443


Hide

Rozpadało się. Gdy sprawca tego całego zamieszania spowodowanego tym przebrzydłym deszczem przechodził obok tylko posłałem gniewne spojrzenie. Zaraz też pojawiła się dziewczyna, cała mokra. Przywitała się i głupio zaśmiała. Spojrzałem tylko na nią kątem oka. Przywołała wiatr. Moment! To to jest ten bóg wiatru z którym mam mieszkać!? Ale przecież on jest facetem. Fa-ce-tem. A to jest jakaś babka.
Zresztą ten deszcz, wkurza mnie. A jeszcze bardziej od tego deszczu wkurza mnie osoba, która go spowodowała. Normalnie mam ochotę ją rozszarpać. Susza i deszcz nie idą w parze. NIE IDĄ!
Pstryknięciem palców spowodowałem, że wokół mnie nastała susza. Chmury nad moją głową rozeszły się, a słońce wręcz wydarło się zza nich. Zrobiło się ciepło. Przynajmniej wokół mnie nie pada. Co jednak za tym idzie, wiśnia jak i trawa uschły. I tak to miejsce samo się regeneruje, więc gdy tylko sobie pójdę wszystko wróci do normy.
Odwróciłem głowę w stronę blondynki. Nadal tutaj jesteś? Nie potrzebnie.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#38 08-03-2015 o 13h58

Miss'wtajemniczona
Asuu
"Nie księżniczko, nie oddam ci mojego Fiata"
Miejsce: Karpacz (Jelenia Góra)
Wiadomości: 2 247

Shizue Mura

Cóż ten chłopak wygląda jakby miał PMS, ale pewnie wkurzył się na deszcz. Bo w sumie na mnie by nie miał za co. No chyba, że ma coś do drzew i obraził się, że mówiłam do konaru a nie do niego. No ale mnie tak łatwo nie zrazić, więc jeśli myśli, że odpuszczę to się myli. Gdy miałam się odezwać, poczułam ciepło i w określonym miejscu nastała susza. Przekrzywiłam głowę jak szczeniak i się mu przyglądałam, próbując ułożyć w głowie myśli. Nagle mnie olśniło i wskazałam na niego palcem.
- To z tobą będę w pokoju! Nic nie wspominano o koedukacyjnych pokojach!
To mnie bardziej przeraziło bardziej niż fakt, że wcześniej byłam tak mokra, że mundurek prześwitywał. Teraz w sumie wyschnął jeszcze bardziej od spowodowanej suszy. Jednak szybko pozbyłam się zaskoczenia i ponownie szeroko się uśmiechnęłam.
- No mówi się trudno, źle tak nie jest. Nazywam się Shizue i uprzedzę pytanie. Tak jestem kobietą i te plotki, że niby mam być facetem są rozsiewane przez takie wredne bóstwa, które mnie nie lubią.
Nie wiem czy przeszkadza mu to, że mówię ale nie mogłam się powstrzymać by nie wyrzucić z siebie tego co myślę. Przy tym nadymałam policzki jak niezadowolone dziecko, w końcu przez pewne wredoty ciągle inni się dziwią widząc u mnie cycki.

Ostatnio zmieniony przez Asuu (08-03-2015 o 14h05)


Zapraszam na mojego bloga *Klik*
//photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54052.jpg  //photo.missfashion.pl/pl/1/68/moy/54053.jpg

Offline

#39 08-03-2015 o 15h02

Miss'OK
Eminaria
Daj mi nadzieję i zabierz mi serce, jeśli poczujesz choć chwilę jak ja.♥
Wiadomości: 1 501

//photo.missfashion.pl/pl/1/46/moy/36630.jpg

Kurumi słuchała jak dziewczyna tłumaczy się że nie chciała sprowadzić deszczu. Posłała jej lekki, łagodny uśmiech. Czarnowłosa dowiedziała się iż owa dziewczyna, nazywa się Akemi.
- Nic się nie stało Akemi. - Pokręciła głową nadal z łagodnym uśmiechem na twarzy. - A tak w ogóle miło mi Ciebie poznać. - Wyciągnęła swoją dłoń w stronę Akemi, nadal otaczając ją swoim łagodnym uśmiechem. - Nie przejmuj się tym. - Dodała spoglądając na niebo, które było zachmurzone a znikąd spadały krople deszczu. Już mniej niż wcześniej, skierowała wzrok na dziewczynę. - Nie potrzebnie się denerwujesz. - Odparła z lekkimi zaciekawionymi oczami. Kurumi, schowała swój uśmiech, po czym również wstała i spojrzała przed siebie. Chciała poznać również inne osoby, ale nie śpieszyło jej się. Odkręciła wzrok w stronę niebieskowłosej. - Chcesz pobyć w moim towarzystwie? Czy wolałabyś żebym Ciebie zostawiła? - Kuru, spytała nadal z nutką ciekawości. Uśmiechnęła się lekko, żeby nadal w miarę uspokoić Akemi.


http://s12.favim.com/orig/160812/gif-harley-quinn-joker-suicide-squad-Favim.com-4628517.gif

Offline

#40 08-03-2015 o 20h22

Miss'Sensei
Arwen
...
Wiadomości: 802

Takeshi & Akira

Kitsune przemykały wśród wiśni z taką szybkością, że zwykły obserwator mógł ledwie zobaczyć ich lisie ogony, które i tak zaraz znikały za ciemnymi pniami drzew. Niezależnie od tego, co sugerowała prędkość ich chodu, żadnemu z nich nie spieszno było do rozpoczęcia nauki w tymże przybytku. Akira musiał wręcz siłą zaciągać Takeshi'ego, co było nie małym wyzwaniem zważając na to, że to czerwony lis jest z nich dwóch silniejszy. W końcu oporny uległ, jednakże nie darował sobie wyklinania przez pół drogi kitsune, które zadecydowały na ostatnim walnym zebraniu, aby wysłać ich do owej szkoły dla youkai. Od tego zdarzenia minęły już ze trzy kwartały, bo miało ono miejsce ostatniej nocy zeszłego roku, i Akira zdążył pogodzić się z decyzją innych lisów, choć i on wolał nie opuszczać lasów porastających górskie stoki, które były jego i Takeshi'ego domem.
Bracia zwolnili krok wchodząc na chodnik prowadzący od głównej bramy do wejścia do budynku. Chodź korony drzew były lepszym schronieniem od deszczu, to im on nie przeszkadzał. Był dla nich swego rodzaju zbawieniem - dla jednego jego chłód ostudzał jeszcze tlący się w lisie gniew, drugiemu natomiast rześkie powietrze, jakie ze sobą niósł, pozwalało odprężyć się i zebrać myśli. Obaj wolnym krokiem zmierzali w stronę budynku i żadnemu nie spieszno był do przybrania ludzkiej postaci.




Ach, gdzie jesteś weno moja ;-;


https://i.imgur.com/c2OaL3K.png

Offline

#41 08-03-2015 o 20h40

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443


Hide

Wiaterek coś mówił. Nie do końca słuchałem. Coś tam, że nie jest facetem. No przecież widzę. I się jeszcze przedstawiła. Jak miło, że będziemy razem w pokoju. Po prostu nie marzyłem o niczym innym, niż o jakiejś wygadanej babce co miała być facetem.
~Hide
Odparłem krótko i posłałem jej spojrzenie. Machnąłem dłonią na nią i poszedłem sobie. Naprawdę chyba niektórzy mają rację, że jestem oschły. Nie zawsze ale, ten deszcz zupełnie zepsuł mi humor. Moja moc przestała działać. To znaczy nie szła z mną tak jak chciałem. Wyrzuciłem pusty kartonik do śmietnika i szybko znalazłem osobę, której mogę podziękować za to jakże piękne zjawisko nazywane deszczem.
~Przepraszam, że przeszkadzam ale ten deszcz. Nie da się tego kurna wyłączyć? Nie wiem jak ty, ale nienawidzę deszczu i chciałbym bardzo aby to coś zniknęło. Czy ty mi robisz na złość wiedząc kim jestem?
Już byłem mokry od stóp do głów. Posłałem gniewne spojrzenie niebieskiej jak i będącej z nią ciemnowłosej. Zupełnie jakby nie mogła zaprzestać tego.


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#42 08-03-2015 o 21h00

Miss'wtajemniczona
Oliwkaa
Czuje moc~
Miejsce: Pomocnik Moderatora
Wiadomości: 1 797

Link do zewnętrznego obrazka

Byłam wdzięczna Kurumi za te słowa. Była taka miła że moje zdenerwowanie zniknęło a zamiast ulewy była leciutka mżawka. Chciałam jej odpowiedzieć że z wielką chęcią, otwierałam już usta ale podszedł do nas jakiś chłopak. Z każdym słowem które z siebie wyrzucił, czułam się jeszcze gorzej niż przed romową z Kurumi. To była chwila a z moich oczu dosłownie trysnęły łzy tak jak z nieba, jak nie gorzej. Zasłoniłam twarz dłońmi załamana, cofając się do tyłu.
-A-akemi nie chciała! To nie wina Akemi że deszcz zawsze jej towarzyszy! Ale Akemi naprawdę nie chce żeby deszcz padał, ale nie może go powstrzymać!-pisnęłam załamana, wyciągając przed siebie ręce. Zrobiłam nimi kilka gestów a woda opuściła jego ubranie jak i włosy a po kolejnym, woda jakby spływała kilka centymetrów od jego ciała.
-A-akemi na prawdę przeprasza, ale kiedy Akemi sie denerwuje albo ma inne negatywne emocje to deszcz zaczyna padać gorzej niż zazwyczaj, gdy Akemi jest pogodna. A-akemi jest Ame-onną.-wytłumaczyłam cicho, przyciskając dłonie do piersi. Załamana spuściłam wzrok, wpatrując się załzawionymi oczami w ziemię.

Offline

#43 09-03-2015 o 00h19

Miss'Fuzja
KimKas
^ Avatar od Namae :-) Kot kochający wolność... i wiecznie zalatana studentka Miejsce? Pewno WNPiD
Wiadomości: 6 225

Yuiko Shimada
No proszę, więc zdobycie przyjaciela jest takie proste! Co ona robiła przez te wszystkie lata?
- Też się cieszę, że nie jestem jedyną kociopodobną istotą w tej szkole - uśmiechnęła się do siedzącego obok kolegi. - I skoro jesteśmy w tej samej klasie, to mogę cię nosić na zajęcia, żaden problem. Może jeszcze truskawkę? - położyła owoc przed nim, sama również się poczęstowała. - O, czy tam pod wiśniami, nie przebiegł lis? Z resztą, nieważne. Mogę cię spytać, ile masz lat Nekomato?

~ Sorka, że tak krótko i kiepsko, stres przedponiedziałkowy chyba mnie dopadł ;^; ~

Offline

#44 09-03-2015 o 16h33

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Wolfrun

Spojrzałem z dachu na podwórze . Nowi uczniowie,więc sporo pracy mnie czeka.
Zeskoczyłem z dachu i poszedłem do budynku dla nauczycieli. Co chwila mijałem jakieś dzieciaki.
Gdy znalazłem się w budynku nauczycielskim skierowałem kroki do pokoju ,może wywiesili już plan lekcji .
Emmmm ... Transmutacja ,numerologia,Latanie ...super-mruknołem widząc jakie przedmioty dostałem.  Odwróciłem się i poszedłem do siebie Po drodze minołem Nako  japońską syrenę  oraz wychodzącego od siebie Jokera. Uśmiechnołem sie do niej i kiwnołem jej głową  a jokerowi podałem ręke na przywitanie.
Musze przemyśleć wszystko i przygotować materiały.

Joker

Siedziałem w pokoju u siebie i przygotowywałem się do zajęć . Zdązyłem już sprawdzić jakie mam przedmioty
Eliksiry,Obrona przed czarna magią, Zielarstwo,-mruczałem szykując podręczniki i materiały na pierwszą lekcję. 
Spojrzałem z zadowoleniem że wszystko gotowe i wyszłem zaczerpnoąć troche powietrza.
Po drodze spotkałem Wolfruna i podaliśmy sobie ręke a potem zobaczyłem wchodzącą do pokoju nauczycielskiego Nako .
Posłałem jej czarujący uśmieszek i poszedłem dalej.
Gdy byłem na dworze to zaczołem rozglądać sie po dziedzińcu szkoły.

Ostatnio zmieniony przez GwenStefani (09-03-2015 o 21h37)

Offline

#45 09-03-2015 o 18h59

Miss'gadułka
Sszyszka
...
Miejsce: Okolice Jeleniej Góry
Wiadomości: 3 443


Hide

Deszcz zaczął mnie omijać. Jak miło. No tyle, że się rozpłakała. Jak ja nie lubię płaczących dziewcząt. Ame-onna? Duszek, a bóg jest różnica. Mam większą władzę i z bogami bardziej się liczą.
~Słuchaj mała, nie każdy tutaj jest stworzony po to aby uwielbiać deszcz. Hide, bóg suszy. Rozumiesz? Pozostał mi budynek. Żegnam.
Tak jak wcześniej na wiaterek machnąłem ręką i odszedłem. Podszedłem pod akademik. Stanąłem pod dachem jednak nie wchodziłem do środka. Doprawdy nie rozumiem dlaczego tutaj jestem. Może jak zobaczą, że idzie mi nie najgorzej to pozwolą mi wrócić. Oby tak.


Przepraszam, że tak krótko. Człowieczek w następnym poście :3


|Ask|Blog|Instagram|

WRÓCIŁAM~~

https://45.media.tumblr.com/5e1ed6549c0d6ceeb4a08a5434504f7b/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo5_400.gifhttps://45.media.tumblr.com/57397f448f8e7f4e15ba1dba6d386309/tumblr_nxw2qxPJIa1up7gxfo1_400.gif

Offline

#46 09-03-2015 o 19h02

Miss'na całego
Loliq
*~* Steady damage, cross the line. What's become clearly defined. *~*
Miejsce: tak
Wiadomości: 278

//photo.missfashion.pl/pl/1/46/moy/36793.jpg

Shido, szybkim krokiem przeszedł bramę, a potem znalazł się na dziedzińcu. Zauważył że pogoda nieźle imprezuje, raz leje, a raz jest mżawka i potem ponownie leje. Nie narzekał że tak deszcz ma ochotę potańczyć, ale wolał nie zmoknąć więc przeszedł kawałek i stanął pod dachem. Jednak trochę mu się nudziło... Westchnął ze zrezygnowaniem i wszedł do środka budynku. Nie wiedział po co go tu przysłano, żeby gnił i się uczył? Westchnął ponownie, nawet nie miał pojęcia z kim się zapoznać... Stwierdził że najpierw zbada z jaką osobą jest w pokoju. Gdy, znalazł ową kartkę z przydzieleniem do przeróżnych pokoi, zauważył że znajduję się wraz z Haną Kuroshi. Od razu miał ochotę poznać ową współlokatorkę, ale najpierw stwierdził iż rozejrzy się po szkole. Mask, zastanawiał się czy mają coś ciekawego... Znaczy...! Coś co mogłoby go zaciekawić. Lekko uśmiechnął się do innych osób i wtedy zagrał na ich emocjach, strasznie go to rozbawiło.

//photo.missfashion.pl/pl/1/47/moy/37161.jpg

Gilbert, przeszedł dziedziniec a potem wszedł szybkim krokiem do środka szkoły. Zastanawiało go, po co ta cała dyrektorka zapisała go, do nauczenia jakichś uczniów. Westchnął z odrazą i ruszył bardzo szybkim krokiem do pokoju nauczycielskiego. Na samym początku chciał sprawdzić jaki przedmiot uczy, a potem zapozna się z tutejszymi nauczycielami. Minął jakiegoś wilkołaka i... Jakby to powiedzieć... Pajaca? Przynajmniej tak wyglądał... Obaj uśmiechnęli się do brunetki, ciekawe dlaczego. Smite westchnął i miał zamiar podejść do owej kobiety, ale... Zapatrzył się na kartkę z przedmiotami, po czym usiadł na krześle i zaczął ponownie czytać przedmiot który uczy.

Offline

#47 09-03-2015 o 19h57

Miss'OK
MaMiMuMeMo
Bez opisu, bez tragedii..
Miejsce: Tam gdzie przezydentem jest Czekolada
Wiadomości: 1 604

Link do zewnętrznego obrazka
Szybko pognałam do szkoły aby się nie spóźnić, jednak okazało się że nie było po co. Wszyscy wyglądali spokojnie tylko przez przypadek z nieba spadł płatek śniegu, no ale w końcu nie umiem jeszcze idealnie nad sobą panować. Naprawdę było spokojnie. Chyba ktoś przestawił mi zegar! Ach, trudno. Spojrzałam na nich jeszcze raz i powoli podeszłam do stojącej niedaleko ławki. Spotkał mnie strasznie głupi dylemat: Usiąść czy może nie usiąść? Ale w końcu to nowe miejsce a chciałam zrobić dobre wrażenie. Ale po chwili stania zmuszona byłam usiąść bo co to za widok-dziewczyna stoi przed ławką i zastanawia się czy usiąść?!
Siedząc, przypomniałam sobie, co mam zrobić:Poznać osobę, z którą będę dzielić pokój! Ale ja nie iem, jak ona wygląda. Trudno. Usiądę sobie i popatrzę, tak, popatrzę co tu się dzieje.
***
Po chwili zdecydowałam się wejść do całkiem przyzwoitego budynku, bo straaasznie mi się nudziło na ławce a poza tym chciałam zwiedzić budynek. Niestety, za mną spadło kilkanaście płatków śniegu i poczułam się, jakby wszyscy na mnie patrzyli. Może i patrzą. W związku ze zwiedzaniem weszłam powoli przez bramy i rozejrzałam się dookoła. Całkiem ładnie.

Koniec, sorki że tak późno. dałam ale nie miałam czasu, i pomysłu :>


http://i60.tinypic.com/a9o01j.jpg

Offline

#48 09-03-2015 o 20h17

Miss'wtajemniczona
Oliwkaa
Czuje moc~
Miejsce: Pomocnik Moderatora
Wiadomości: 1 797

Link do zewnętrznego obrazka

Spojrzałam za Bogiem suszy, lekko się krzywiąc. Spojrzałam przepraszająco na Kurumi i uciekłam. A gdzie uciekłam? Na dach. Tak właśnie. Stanęłam na krawędzi, pewnie wyglądałam jak samobójca, szczególnie gdy rozłożyłam ramiona i zamknęłam oczy. Tak, miałam zamiar skoczyć. Chciałam poczuć to wspaniałe uczucie gdy powietrze sieka moją skórę a ja rozchlapuje sie na ziemi. Uśmiechnęłam się lekko, zaraz robiąc krok w przód, już po chwili leciałam w stronę ziemi jak szmaciana lalka. Tak Akemi rozpryśnie na ziemi jak kropla deszczu, który zawsze jej towarzyszy. Już po paru sekundach moje ciało uderzyło w ziemie, rozpryskując się na około. Oczywiście zaczęłam regenerację dość szybką, jednak lubiłam to uczucie, mogłabym tak cały czas. Jednak dobijało mnie to że byłam nieśmiertelna. Spojrzałam na moje ciało, które było było już niemal w połowie regeneracji.

Offline

#49 09-03-2015 o 20h43

Miss'OK
Nieve
"Uczę w liceum... Głupota to mój chleb powszedni."
Miejsce: Varsovia
Wiadomości: 1 608

Link do zewnętrznego obrazka
Link do zewnętrznego obrazka

Nie chcąc dłużej czekać na zewnątrz, tym bardziej, że od tego okropecznego deszczu zaczęło mi się robić zimno, więc czym prędzej przeszłam do budynku, w którym to się miały znajdować nasze pokoje. Swoją drogą, co za bezduszna istota wymyśliła deszcz? I musiała go dociągnąć do tego przybytku, w którym miałam niestety spędzić jeszcze sporo czasu... Ja tu nie wytrzymam w takich warunkach, nawet jeśli sama chciałam tu przybyć! To po prostu będzie nie do wytrzymania i już. Oby jednak ten youkai, który jest winny tej brzydkiej pogodzie, nauczył się nad tym jak najszybciej panować.
Zaczęłam błądzić po korytarzach, gdzieś w głębi umysłu mając numer swojego pokoju, choć najchętniej rozłożyłabym skrzydła i poleciała, jednak wystarczyło wyjrzeć za okno i od razu stwierdzałam, że dziś na pewno na to szans nie mam. Kocurek otarł się o moje nogi, więc wzięłam go na ręce, w końcu dostrzegając swój pokój. Weszłam do środka, przywołując przy okazji swoje bagaże. Cóż, problemów z magią zdecydowanie nie miałam, biorąc pod uwagę, że to matka mnie wychowywała, za to zapanowanie nad przemianą opanowałam tylko do pewnego stopnia. Westchnęłam, zdając sobie sprawę, że moje oczęta i włosy bardzo powoli teraz powracają do normalnej ich barwy, błądząc gdzieś pomiędzy głęboką czernią, a różem, z uwagi na moje ciągłe zdenerwowanie pogodą. Liczyłam jednak, że szybko wrócą one do naturalnej barwy, co się wiązało z odwróceniem mojej uwagi... A wiadomo, że na siłę to to nigdy nie wychodziło.

Offline

#50 10-03-2015 o 09h48

Miss'Żółtodziób
...
Wiadomości: 0

Zero Kiryuu

Przybyłem dośc wcześnie do szkoły bo około 4:00 nad ranem .Było ciemno i pusto ale co sie dziwić skoro jestem wampirem i nie lubię a wręcz nienawidze słońca .Poszedłem do swojego pokoju ktory miałem dzielić z jakąś dziewczyną.

___________________________________________________________________


https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/ee/6b/8c/ee6b8c8bcc016a739cb86af284c0f7bf.jpg_______________________________________________________________

Gdy wzeszło słońce i  po długim siedzeniu samemu postanowiłem jednak wyjść i troche się przejść .Dla bezpieczeństwa założyłem soczewki kontaktowe i wyszedłem zamykając drzwi.
Mijałem po drodze wielu ludzi i rozglądałem siębo morze poznam w tym tłumie swoją współlokatorkę. Nagle zauważyłem wchodzącą dziewczynę ktora wniosła za soba płatki śniegu!?
_______________________________________________________________


Link do zewnętrznego obrazka


__________________________________________________________________

-To morze być ona? - pomyślałem i podeszłem do niej :
Cześć,dość ciekawe wejście nie powiem -ż uśmiechem spojrzałem na nią.

Ostatnio zmieniony przez GwenStefani (10-03-2015 o 09h58)

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5