Fava, zastanawiam się, co ma być tutaj trzonem stylizacji. Póki co panuje straszny chaos; sukienka to jedna bajka, skrzydła to druga, makijaż trzecia, a włosy i ogon to już nie tyle inna bajka, co wręcz inna galaktyka. ^^ Jest potencjał, ale wymaga dopieszczenia i zdecydowania, co ma być w stylizacji najważniejsze, może by też wywalić niektóre elementy (ogon i łańcuchy zdecydowanie mi tutaj nie leżą, skrzydła do sukienki też jakoś średnio...) albo zamienić je na coś, co będzie się lepiej komponowało. No i popieram Sartani w kwestii kolorów: za mocno od siebie odstają.
















Jest cały czarny gorset (chyba, że znowu monitor płata mi figle 
