Uuu, kryminalistyka! Co do prawa, równie ambitnie, ale kurczę, jak akurat rodzinnie mam z tym złe doświadczenia. Niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu, czy to nadal jest jeden z tych kierunków "rodzinnych", podobnie jak medycyna? 
Podziwiam ambicję i zapał do nauki! Ja nigdy cierpliwa nie byłam, uczelnia mnie wkurzała D:
Co do studiowania zagramanicà, wszystko super, tylko jeszcze do tego trzeba mieć trochę pinionżków, bo to tani interes niestety nie jest -__- akurat językiem na Twoim miejscu bym się nie przejmowała - w końcu nigdy nie jest zapóźno, żeby się nauczyć! C: Z własnych doświadczeń powiem Ci tylko, że nie jest ważne tysiąc perfekcyjnie gramatycznie skonstruowanych zdań, tylko zwykła konwersacja - znać język na poziomie komunikatywnym, a resztę nauczysz się "w locie", po prostu używając języka
ja portkami trzęsłam przed otwarciem dzioba jakiś czas, a teraz normalnie pracuję i nie przejmuję się małymi błędami. Poza tym fun fact jest też taki, że jak zajechałam mojej szefowej koedyś szekspirowskim angielskim w smsie to nie wiedziała o co kaman xD bo oni tego czasu, którego użyłam (nie pamiętam teraz dokładnie jakiego użyłam) w ogóle sami nie kumają xD To normalne!
Och tak, komiks! Wzruszasz mnie nadal, pamiętając o nim :'oD Marzy mi się ta kariera rysownicza, bo mam parę projektów w zanadrzu, ale mi życie sprawy zamiast uprościć to pokomplikowało
Uroczo! Chodzi o to, że nie czuję się najlepiej i trochę nie przewodziałam chorowania w mojej karierze. No ale nie łamię się, dzielnie pracuję i w przyszłym miesiącu kupuję tablet, który mam nadzieję pomoże mi w mojej niesprawności
Mój temat z rysunkami już zaklepałam u Ryuu do niekasowania, będą nowe rysunki, tylko muszę je skończyć
no chyba, że chce ktoś prace w trakcie jakiegoś zobaczyć, to zobaczę jak to wygląda xD
P.s.
Ile nowych postów! W pracy siedzę na telefonie tylko czasem i trudno się pisze, więc chyba nadrobię później xD
Ostatnio zmieniony przez Lillien (24-09-2015 o 15h11)