Strona główna

Forum - Missfashion.pl, gra o modzie dla dziewczyn!

Strony : 1

#1 21-08-2014 o 14h52

Moderator
Motionell
Poznańsko-śląska Pyra!
Miejsce: „Potęga wiatru jest do Twej dyspozycji!
Wiadomości: 4 172

Pomysł na temat zaczerpnęłam troszkę z forum SF, a troszkę z niedawno odbytego spotkania z pewną osobą z tej gry /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/smile.png

Co sądzicie o spotykaniu się w realu z osobami poznanymi w grach/na forach? Wiadomo,że zawsze trzeba zachować ostrożność i uważać, ale po tylu przepisanych/przegadanych godzinach z kimś człowiek nabiera chęci spotkać się twarzą w twarz.

A jak to jest z Wami? Poznałyście kiedyś kogoś, albo macie zamiar? Czy może jest chęć, ale odległość nie pozwala? Jak wrażenia po spotkaniu?


Geralt, nie będąc pewien, czy czarodziejka magicznie czyta w myślach, czy wyłącznie trafnie zgaduje, milczał, uśmiechając się krzywo. Magia wymaga czasu.

Offline

#2 24-08-2014 o 20h50

Miss'całkiem całkiem
Kaede
Królewna z drewna.
Wiadomości: 139

Mnie jeszcze nigdy nie udało się przenieść internetowej znajomości/przyjaźni do reala. Tak się nieszczęśliwie składa, że nieważne gdzie poznane, osoby, z którymi świetnie dogaduję się w internetach mieszkają na Śląsku, w Krakowie albo innym miejscu, do którego mi daleko :x

Mam nadzieję, że uda mi się przełamać nieśmiałość i lenistwo, wtedy ruszę (w pierwszej kolejności) do Krakowa, żeby poznać kilka osób z SF/MF. Bardzo bym chciała. Co kwestii bezpieczeństwa, nie sądzę, żeby cokolwiek mi groziło, osoby te są, że się tak wyrażę, "sprawdzone" przez fejsbuki, o wymianie adresów nie wspominając /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/wink.png

Ostatnio zmieniony przez Kaede (24-08-2014 o 21h37)

Offline

#3 24-08-2014 o 21h24

Miss'Brązowa
eufrozyma
You only live once so don't be afraid of living
Miejsce: Warszawa
Wiadomości: 12 633

Jeśli chodzi o mnie to już dawno temu mam za sobą pierwsze spotkanie z osobą z Wielkich Internetów, a doszło do niego dość przypadkowo i spontanicznie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Rzuciłam na blogowym czacie, że muszę się pakować, bo jadę do dziadków tu i tu, a koleżanka kazała mi wejść na priv i powiedziała, że ona mieszka w tej samej dzielnicy /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png No i jak byłyśmy już tak blisko siebie to aż żal nie zobaczyć tej drugiej osoby /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/smile.png Nawet przez chwilę się nie zastanawiałam, a po prostu umówiłam na spotkanie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Teraz jesteśmy już po niejednym, wiele godzin spędziłam u niej w domu, no i wspólnie wyjechałyśmy do Gdańska na dzień otwarty na uniwerku /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Okazało się nawet, że ona zna część osób z mojej podstawówki i chodziła z nimi do szkoły /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Zero stresu, że to może być jakiś dziwny, podejrzany człowiek, bo nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie – nic z tych rzeczy.
Tak samo nie miałabym oporów przed napisaniem esemesa do internetowych znajomych z Torunia, gdybym tam w końcu zawitała /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png W końcu mam niegasnące zaproszenie i obietnicę, że nie zostawią mnie w pobliskim rowie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Jedyne, co mnie powstrzymuje to odległość. W końcu jest to już jakaś większa wyprawa niż wejście z biletem za 2,20 do autobusu/metra /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/tongue.png

Fakt, że moje internetowe znajomości (w większości nawiązane na blogach grupowych – od postaci do autora /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png) są też trochę bardziej "realne" dzięki telefonom, facebookowi i wieeeeeluuuuu pocztówkom, dlatego nie mam wrażenia, że spotykam się tylko z osobą sprzed drugiego ekranu /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png O, z jedną koleżanką na przykład wysłałyśmy sobie listy! I dostałam od niej toruńskie pierniki, mmmmm, yummy  /modules/forum/img/smilies/coeur.gif
Do większości osób, z którymi miałabym się spotkać, od lat mam adresy (a one do mnie), więc jeśli byłby to jakiś creep, który chce mnie napaść raczej już dawno by to zrobił xD


Miss Fashion Info – Misje Halloween 2017 | Instagram

Offline

#4 24-08-2014 o 21h52

Miss'na całego
Shinikairu
hejcia
Wiadomości: 267

Ja nigdy nie spotkałam nikogo poznanego w internecie w realu. Jeden taki, z którym pisałam jak miałam 14 lat, on miał wtedy 18, chciał do mnie przyjechać, ale ja nie chciałam. Poprostu wolałam tylko z nim pisać. Potem w ogóle nie pisałam z nim przez 3 lata i teraz nie dawno znowu z nim pisałam i stwierdzam, że dobrze zrobiłam, że nie chciałam, żeby do mnie przyjechał, bo to wkurzający typ, a wtedy byłam młodsza i głupsza, bo pisałam z kim popadnie nawet kiedy nie pisało mi sie z tą osobą zbyt dobrze. A aktualnie znam kilka osób, z jedną dziewczyną na pewno kiedyś sie spotkam, nie wiem kiedy, ale wiem, że na pewno xD A i jest też taki jeden, znam go już koło roku, to taki typ dzieciaka internetu, yolo, słeg, chce bardzo fejmu, ale coś mu to nie wychodzi /modules/forum/img/smilies/blebl.gif Bardzo dobrze mi sie z nim pisze i nawet obiecałam, że go odwiedze kiedyś, a mieszka on w Wrocławiu. Ciekawe teraz jak sie los potoczy i jak to wszystko będzie /modules/forum/img/smilies/blebl.gif;p

Offline

#5 24-08-2014 o 22h26

Miss'Sensei
lillchen
Pani Fioletu i Pochodnych
Miejsce: KremLove
Wiadomości: 976

Z mojej duchowej rodziny, liczącej 6 osób, cztery są prosto z Internetu, w tym mój "mąż" ("pożenili" nas na wakacjach, uczynił to pan zapraszający na rejs, krzycząc do mojego lubego: "Kapitanie, weź żonę na statek"). On był pierwszą osobą z Internetów, którą poznałam w realu (miałam wtedy 15 lat i byłam w obstawie matki, ojczyma oraz psa, więc dziwię się, że obecny "mąż" wtedy nie zwiał).
Potem poznałam Hienę, jedną z najbardziej pokręconych osób w moim towarzystwie. Hiena mieszkała w Warszawie, poznałyśmy się w necie w momencie, kiedy ja stolicę już opuściłam, ale pojechałam tam na wycieczkę szkolną i wiedziałam, że będzie wolny czas w Złotych Tarasach. Spotkałyśmy się tak trzy razy, stwierdziłyśmy, że jesteśmy równie powalone, zaprosiłam Hienę na moją osiemnastkę... i teraz jeździmy do siebie co najmniej dwa razy w roku i prawie codziennie gadamy na fejsbuku.
Kolejną osobę poznałam przez bloga, a potem tak wyszło, że obie dostałyśmy nagrodę w tym samym konkursie, toteż na gali poznałyśmy się już na żywo. I tak sobie przypadłyśmy do gustu, że ona przyjechała do Torunia studiować /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/smile.png
Generalnie jeżeli jestem w mieście, w którym mieszka ktoś z moich internetowych znajomych (tych bliższych), staram się zorganizować spotkanie, choćby krótkie. Dotyczy to również miast poza granicami Polski /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/wink.png)

Moti, a co ze spotkaniem, o którym gadałyśmy podczas spotkania?

Offline

#6 31-08-2014 o 20h58

Moderator
Motionell
Poznańsko-śląska Pyra!
Miejsce: „Potęga wiatru jest do Twej dyspozycji!
Wiadomości: 4 172

lillchen, do uzgodnienia /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png

Ja mam nadzieję,że poznam stąd jeszcze przynajmniej jedną osobę, ale czas pokaże /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/smile.png


Geralt, nie będąc pewien, czy czarodziejka magicznie czyta w myślach, czy wyłącznie trafnie zgaduje, milczał, uśmiechając się krzywo. Magia wymaga czasu.

Offline

#7 31-08-2014 o 21h12

Miss'OK
Hildee
I is the greatest! - No, you ain't! WE IS!
Miejsce: ToonTown
Wiadomości: 1 652

Ja bardzo lubię poznawać na żywo osoby poznane w Internecie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Mam sporo takich mitingów za sobą, a nie boję się, bo po pierwsze jestem zawsze ostrożna, a po drugie stara króweczka już ze mnie, więc mogę sobie pozwalać.
Moja naj naj najlepsza przyjaciółka została poznana w Internetach dolnych, spotkałyśmy się dość wcześnie. Jesteśmy bratnimi duszami do tego stopnia, że będzie mi świadkować na ślubie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png
Kolejna osoba poznana przez Internet to mój przyjaciel poznany na grze mmorpg, z którym widziałam się kilka razy. On z kolei poznał mnie z innym znajomym, z którym też się znałam z Internetu. A że wtedy akurat pojechałam ich spotkać na Śląsk, to przy okazji skoczyłam do Krakowa, poznać na żywo kolejnego kumpla XD
Jeden kontakt był poniekąd porażką, ale pominę go może milczeniem.
W momencie, kiedy piszę tego posta, przybywa do mnie dziewczyna, którą poznałam parę tygodni temu na asku i potem przypadkowo spotkałam na fanpage'u fejsbukowym. Biedaczka nie ma noclegu, to jej zaoferowałam. Takim sposobem niedługo moja lista ziomków poznanych przez Internet się powiększa /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png Świetna sprawa, polecam, ale jednocześnie apeluję o ostrożność!
Teraz w Pozku wiem, że dzikują tu Moti, Shillo i lillchen, więc może kiedyś Was dojdę /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png

Ostatnio zmieniony przez Hildee (31-08-2014 o 21h12)

Offline

#8 01-09-2014 o 15h25

Miss'Sensei
lillchen
Pani Fioletu i Pochodnych
Miejsce: KremLove
Wiadomości: 976

Hildee, ja jestem chętna, by Cię poznać!

Offline

#9 01-09-2014 o 17h15

Moderator
Motionell
Poznańsko-śląska Pyra!
Miejsce: „Potęga wiatru jest do Twej dyspozycji!
Wiadomości: 4 172

Hildee, na pewno,chociaż ja się z Tobą od grudnia umawiam chyba /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/big_smile.png

Ostrożność przede wszystkim, tym bardziej jeśli chodzi o osoby niepełnoletnie /vendor/beemoov/forum/../../../public/forum/smilies/smile.png


Geralt, nie będąc pewien, czy czarodziejka magicznie czyta w myślach, czy wyłącznie trafnie zgaduje, milczał, uśmiechając się krzywo. Magia wymaga czasu.

Offline

Strony : 1